W piątek AS podał, że latem swój kontrakt przedłużył Vinícius Júnior, który związał się z Realem Madryt do 2027 roku. Brazylijczyk ma już pobierać większą pensję i klubowi pozostaje tylko ogłosić publicznie to nowe porozumienie. Dzisiaj gazeta przekazuje, że w podobnej sytuacji są jego rodacy: Éder Militão i Rodrygo Goes. Obaj mieli podpisać kontrakty aż do 2028 roku.
24-letni stoper do Realu Madryt dołączył latem 2019 roku, a 50-milionowy transfer z Porto dopięto i ogłoszono już w marcu tamtego roku. Brazylijczyk stał się wtedy najdroższym obrońcą w historii klubu, wyprzedzając Pepe, Danilo, Odriozolę czy Coentrão, za których płacono 30 milionów euro. Militão do jedenastki wskoczył dopiero pod koniec sezonu 2020/21 i utrzymuje w niej miejsce do dzisiaj.
21-letni atakujący dołączył do Królewskich także latem 2019 roku, ale jego 45-milionowy transfer dopięto już w czerwcu 2018 roku, gdy miał zaledwie 17 lat. Przeprowadzka z Santosu mogła jednak odbyć się dopiero po jego 18. urodzinach. Dzisiaj po ponad trzech sezonach Brazylijczyk to ważna postać ataku i teraz nie tylko coraz skuteczniej walczy o wyjściową jedenastkę, ale jest także pierwszym zastępcą Karima Benzemy na środku ofensywy.
Co ważne, wczoraj poinformowano, że Militão i Rodrygo otrzymali hiszpańskie obywatelstwa i w tym momencie w kadrze Królewskich nie ma zajętego żadnego miejsca dla gracza spoza Wspólnoty Europejskiej.
Po zamknięciu spraw z kontraktami Brazylijczyków teraz przed klubem seria rozmów w sprawie zawodników, których porozumienia wygasają po trwającym sezonie. Jest ich aż siedmiu: Karim Benzema, Luka Modrić, Toni Kroos, Nacho, Mariano, Marco Asensio i Dani Ceballos. Niewątpliwie nie wszyscy zostaną w klubie. Wyjątkowe są przypadki pierwszej trójki, której klub oddaje pełne prawo wyboru, czy czują się na siłach, by rozegrać jeszcze jeden sezon w Madrycie. AS podkreśla, że według jego informacji, Złota Piłka nie przedłużyła automatycznie umowy Francuza.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się