Chus Mateo:
– Rozegraliśmy bardzo nierówne spotkanie. Wywalczyliśmy sobie przewagę, ale później ją oddaliśmy. Zdarza nam się to często. Drugą połowę rozpoczęliśmy naprawdę źle i ułatwiliśmy sprawę rywalowi, który uwierzył w możliwość odniesienia zwycięstwa. Walczyliśmy do końca, ale nie udało się odrobić tych 14 punktów, które nam rzucili przez słabą defensywę.
– Nie możemy tak zaczynać, jak w drugiej połowie. Nasza defensywa nie była taka, jakiej chcieliśmy. Nieważne jak świetni możemy być w ataku, do zwycięstwa potrzebna jest też obrona. Jestem zdenerwowany porażką, ale ciągle jest wcześnie i musimy pracować nad obroną, ponieważ w Vitorii rzucili nam 33 punkty w ostatniej kwarcie, a tutaj – 55 punktów w drugiej połowie.
Sergio Llull:
– To oczywiste, że musimy poprawić wiele rzeczy. Dopiero zaczynamy, a każdy od czegoś musi wystartować. Jeśli w twojej hali rywal zdobywa 95 punktów, to trudno jest wygrać. Wszyscy chcemy grać dobrze, ale klucz tkwi w poprawieniu tyłów i kontrolowaniu zbiórek. Reszta przyjdzie. Mamy wielkich zawodników, ale to są pewne serie, góry i dołki. Wszyscy chcemy wygrać i trzeba pracować, żeby odwrócić tę sytuację.
Mario Hezonja:
– W Eurolidze trzeba cierpieć, żeby wygrać i musimy grać bardziej zdecydowanie. Straciliśmy zbyt dużo punktów, przede wszystkim w drugiej połowie. Terminarz jest bardzo trudny i prawie nie ma czasu, żeby myśleć o meczu. Skupiamy się już na tym, co nadchodzi. Musimy zmienić trochę mentalność i wyciągnąć wnioski z błędów. Jednak nie ma wątpliwości, że będziemy gotowi.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się