Atakujący Królewskich padł ofiarą rasistowskich wyzwisk w trakcie meczu na Metropolitano. Kibice gospodarzy przy kilku okazjach określali go mianem małpy. Po trzech tygodniach ciszy Vini postanowił wreszcie przemówić. W wywiadzie udzielonym dziennikowi Globo był w swoich stwierdzeniach bezkompromisowy.
– Wszyscy rasiści powinni płacić za swoje czyny. Lubią piłkę? Cóż, niech więc nigdy więcej nie mają ku temu okazji. Chciałbym, by nie mieli oni szans powrotu na stadion. W ten sposób mocno by ucierpieli i przede wszystkim zastanowiliby się, co można robić, a czego nie – wyznał. – Czy uważam, że rasizm całkowicie zniknie któregoś dnia? Czuję, że będzie o to trudno, mając na uwadze, ile osób wciąż wykazuje się rasistowskim nastawieniem. Chcę jednak wierzyć, że w świecie piłki jest więcej dobrych niż złych ludzi – dodał.
Władze Atlético, świadome tego, że fani negatywnie oddziałują na reputację klubu, wystosowały po 48 godzinach od derbów stosowny komunikat. – Tego typu przyśpiewki budzą w nas odrazę i oburzenie. Nie mamy zamiaru pozwalać, by ktokolwiek legitymujący się naszym herbem obrażał innych na tle rasistowskim czy ksenofobicznym – mogliśmy przeczytać we fragmencie oświadczenia. Premier Hiszpanii i prywatnie kibic Atlético, Pedro Sánchez, również zabrał głos w tej sprawie. – Jestem wielkim fanem Atleti i życzyłbym sobie, by mój klub zdecydowanie działał przeciwko takim zachowaniom – powiedział.
22 września Komisja Antyprzemocowa także apelowała do klubów, by działały stanowczo. – Komisja jasno potępia manifestowanie rasistowskich poglądów i brak tolerancji, których ofiarą padł Vinícius. Żądamy, by w trybie natychmiastowym kluby wyplewiły tego rodzaju karygodne zachowania – czytamy. Jak na razie proces osądzania winnych się przeciąga. Cały czas trwają pracę nad zidentyfikowaniem osób odpowiedzialnych za rasistowskie przyśpiewki. Vini natomiast również czeka i ma nadzieję, że to haniebne zjawisko zniknie wreszcie na dobre.
Komentarze (103)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się