REKLAMA
REKLAMA

Marcos Alonso ma z Realem rachunki do wyrównania

Obrońca uczył się grać w szkółce Realu Madryt, ale przez brak cierpliwości nie odniósł sukcesu w pierwszym zespole. W poprzednim sezonie zdobył bramkę na Santiago Bernabéu, która ostatecznie została anulowana.
REKLAMA
REKLAMA
Marcos Alonso ma z Realem rachunki do wyrównania
Fot. Getty Images

Najbliższy Klasyk będzie szczególny dla kilku zawodników, a jednym z nich jest obrońca Barcelony, Marcos Alonso. Hiszpan jest wychowankiem Realu Madryt, z którego odszedł w 2010 roku. Już w niedzielę rozegra swój drugi mecz na Santiago Bernabéu. 

31-latek ma z Realem pewne rachunki do wyrównania. Piłkarskiego rzemiosła od najmłodszych lat uczył się się właśnie w szkółce Królewskich, a w 2010 roku zaliczył nawet debiut w pierwszym zespole, gdy rozegrał jedną minutę w starciu z Racingiem Santander. Jak stwierdził jednak kiedyś sam zawodnik, na tamtym kariery brakowało mu cierpliwości. Chciał grać zdecydowanie częściej w pierwszym zespole, co było praktycznie niemożliwe. Z tego powodu latem 2010 roku zdecydował się opuścić stolicę Hiszpanii i przeniósł się do angielskiego Boltonu. 

REKLAMA
REKLAMA

Lata mijały, a na potyczkę ze swoim byłym klubem Alonso musiał zaczekać aż do 2022 roku, gdy jego Chelsea mierzyła się z Realem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Z całą pewnością w głowie Hiszpana wciąż pozostaje to, co wydarzyło się w rewanżu na Santiago Bernabéu. Goście prowadzili już 2:0, a w 62. minucie obrońca zdobył trzecią bramkę dla The Blues. Po konsultacji z systemem VAR Szymon Marciniak nie zaliczył mu jednak tego trafienia z powodu zagrania ręka. Ostatecznie Królewskim udało się odrobić straty i po dogrywce awansowali do półfinału. 

Chociaż wydaje się, że w niedzielę na lewą stronę obrony Xavi zdecyduje się wystawić Jordiego Albę, 31-latek jest w tym sezonie ważną postacią dla szkoleniowca Dumy Katalonii. Alonso wystąpił bowiem w trzech kluczowych meczach Barcelony w Lidze Mistrzów – z Bayernem Monachium oraz dwukrotnie z Interem. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA