Rüdiger w doliczonym czasie wtorkowego meczu z Szachtarem wyprzedził Anatolija Trubina i skierował głową piłkę do pustej bramki, ale nieodpowiedzialne wyjście ukraińskiego bramkarza doprowadziło do zderzenia graczy głowami. Obaj padli po nim na murawę, a zakrwawiony Niemiec ostatecznie zszedł z boiska o własnych siłach, ale już na nie nie wrócił.
Pierwsze informacje mówiły, że piłkarzowi założono na twarzy w okolicach lewego oka 20 szwów i po powrocie przejdzie on odpowiednie badania, by wykluczyć jakiekolwiek złamania.
Główne hiszpańskie media zajmujące się Realem Madryt na czele José Luisem Sánchezem z La Sexty, który pierwszy podał wiadomość o liczbie szwów stopera, podają, że obrońca Królewskich nie doznał złamania żadnej kości twarzy.
Na razie nie wiadomo jednak, czy będzie mógł zagrać w Klasyku, bo rana jest dosyć duża. Informuje się, że sztab medyczny bada możliwość gry Rüdigera z maską, ale jej stworzenie to złożony proces i nie wiadomo, czy jest to możliwe przed niedzielą. W najbliższych godzinach mają zostać podjęte odpowiednie kroki w tej sprawie, chociaż wstępnie wydaje się, że będzie trudno o powrót 29-latka na spotkanie z Barceloną.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się