Przede wszystkim, jak czuje się Antonio Rüdiger?
Chyba go teraz szyją. Dostał potężny cios i już na boisku było dużo krwi. Mam nadzieję, że skończy się tylko na tych ranach.
W jakim był stanie? Czuł się dobrze?
Tak. Na początku był trochę oszołomiony, ale mam nadzieję, że to nie będzie nic poważnego.
Spodziewałeś się, że dzisiaj czeka cię tyle pracy?
[śmiech] Prawda jest taka, że w obronie mocno cierpieliśmy, bo oni cały czas szukali swoich kontr. Gdy wyszli na prowadzenie, mecz się zmienił, bo musieliśmy zaryzykować z przodu i oni w tej sytuacji czuli się bardzo komfortowo. Ogólnie obrona pracowała bardzo dobrze w starciu z rywalem z Ligi Mistrzów, gdzie atakujący zawsze są bardzo szybcy. Gol Antonio w ostatniej minucie był bardzo ważny, więc cieszymy się z tego remisu, jasne.
Co wydarzyło się, że tyle zmieniło się względem meczu sprzed tygodnia, gdy mieliście ponad 20 okazji, a dzisiaj tak bardzo cierpieliście praktycznie nie tworząc sytuacji?
Cierpieliśmy szczególnie, gdy przegrywaliśmy. To prawda, że w ostatnich meczach strzelenie gola kosztuje nas więcej. Tworzymy dużo okazji, jak w meczu z Getafe i dzisiaj też mieliśmy klarowne sytuacje, ale brakuje nam gola. To nie musi za bardzo nas martwić, bo przepychamy te mecze i z naszą jakością w ataku wiadomo, że przy wielu okazjach zaczniemy strzelać więcej.
Zapytam wprost: ten remis to przywołanie do porządku czy zwykły wypadek?
Myślę, że chcieliśmy wygrać, ale patrząc na przebieg meczu, możemy uznać remis za coś pozytywnego. Pozostajemy liderami grupy. Cieszymy się z tego gola Antonio w ostatniej minucie i zostają nam jeszcze dwa mecze.
Jakie macie odczucia przed Klasykiem?
Klasyk to wyjątkowy i specjalny mecz. Tam nie mają znaczenia dobre i złe dynamiki drużyn. Chcemy wygrać, szczególnie w swoim domu i oczywiście spróbujemy pokonać Barcelonę.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się