Hiszpanie o istnieniu klauzuli odejścia w umowie Haalanda z City informowali już od lipca, gdy jako pierwsza informowała o tym MARCA. Gdy w ostatnich dniach do tematu wrócił Fernando Sanz w Chiringuito, osobiście zaprzeczył mu Pep Guardiola, trener Obywateli.
Teraz The Athletic podkreśla, że klauzula w umowie napastnika istnieje i wchodzi w życie latem 2024 roku z kwotą 200 milionów euro. Potem jej wartość ma spadać z upływem lat, ale nie precyzuje się do jakiego poziomu. Co ważne, klauzula działa tylko w przypadku klubów spoza Anglii. Brytyjczycy wskazują, że w środowisku istnieje poczucie, że w 2024 roku po piłkarza zgłosi się Real Madryt, by ten zastąpił Karima Benzemę, ale Królewskich nawet przy chęciach piłkarza na przeprowadzkę nie czeka prosta droga do transferu, bo ciągle musieliby dogadać się z Haalandem i jego otoczeniem co do premii i bonusów za podpis.
Sam The Athletic o tym nie informuje, ale media cytując jego wiadomość, dodają szczegóły, które w lipcu podawała MARCA: klauzula nie jest typową klauzulą odejścia, bo nie zezwala na to Premier League, ale gazeta twierdzi, że są to zapisy pozwalające piłkarzowi na odejście za określone kwoty po spełnieniu minimalnych celów sportowych. Jeśli zostaną one zrealizowane, to od lipca 2024 roku Haaland może zmienić klub za 200 milionów euro, a od lipca 2025 roku za 175 milionów euro.
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się