W ostatnich tygodniach Mbappé w publicznych wypowiedziach oraz we wpisach na Instagramie dał do zrozumienia, że męczy go granie w klubie jako środkowy napastnik i dużo lepiej odnajduje się w reprezentacji, gdzie występuje u boku innego atakującego. Nawet trener Christophe Galtier potwierdzał, że klub planował latem pozyskanie napastnika, co miało być obiecywane wiosną Mbappé, ale ostatecznie do tego nie doszło i teraz to Francuz musi odgrywać taką rolę, co wywołuje u niego ogromne niezadowolenie.
– W centrum tej sytuacji są te słynne obietnice [również ze sprzedażą Neymara]. Wszystko kręci się wokół tego, co zostało obiecane i co zostało zrobione. Jedno mu sprzedano, a coś innego dostaje dzisiaj. Nasser Al-Khelaïfi wygrał operację komunikacyjną, ale dzisiaj nie ma dla Mbappé nic więcej – podkreślił Riolo.
– Prezes po odpadnięciu z Realem błysnął na rynku z kontraktem Mbappé, jak zrobił to też po porażce z Barceloną, gdy pozyskał Neymara. Czego nie osiągnął na boisku, osiągnął za kulisami, bo Mbappé nie odszedł za darmo. Pokazał, że mu się udało. On uważa, że tak to działa i to oczywiście świetna sprawa. Problem jest taki, że złożył mnóstwo obietnic i dzisiaj znalazł się w zawiłej sytuacji z Mbappé na końcu tej linii.
– Kylian jest krytykowany przez wszystkich za serię zachcianek. Trzeba przyznać, że sam nie robi za wiele, by poprawić swój wizerunek. Zamiast tego tonie w negatywnym nastawieniu do tego stopnia, że sam prywatnie opowiada, że jeśli będzie na to szansa, to odejdzie już w styczniu. W każdym razie zapewnia, że skończy z tym po zakończeniu sezonu, bo jest zmęczony.
– Chciałbym teraz po prostu poprosić każdego z naszych słuchaczy, by spojrzał w lustro i zapytał sam siebie: jeśli mój szef tyle mi obiecuje, ale gdy realizuję zadanie, oszukuje mnie, to czy przyjmę to dobrze? Ja rozumiem, że może mieć dość po tym, co mu powiedziano i tym, co ma teraz – zakończył Riolo.
Komentarze (96)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się