– Zrobiliśmy to, co mogliśmy. W starciach z Realem Madryt z reguły dostosowujesz się do tego, co oni zaproponują. Są bardzo dobrzy i chociaż czasami chciałbyś wyjść do przodu, to nogi ci na to nie pozwalają. Tak szybka utrata bramki mogła sprawić, że ten mecz byłby dla nas jeszcze trudniejszy. Mieliśmy tę energię i wytrzymaliśmy do końca, ale Real Madryt poprzez swoje przygotowanie fizyczne i ustawienie nie pozwala na zbyt wiele. Mają wiele zalet. My jednak utrzymaliśmy się w meczu do samego końca. Wyciągamy z tego pozytywne wnioski, ale nie lubię przegrywać.
– Przegrywane pojedynki indywidualne były kluczowe? Wystarczy, że spojrzysz na możliwości fizyczne tych chłopaków. Ich parametry są godne supercracków. Wygrywają z tobą na dłuższym dystansie, na krótszym, w pojedynkach indywidualnych. Oni latają nad tym boiskiem. Podkreślam jednak, że mimo wszystko potrafiliśmy się utrzymać w tym meczu do samego końca.
– Strata bramki akurat po stałym fragmencie gry bardzo nas boli. W tej strefie Ünal zazwyczaj ma wszystko pod kontrolą. Jednak dobrze go przyblokowali i straciliśmy krycie. Gdy tracisz bramkę po stałym fragmencie, to zawsze jest ona wynikiem twojego błędu. Nie lubimy takich sytuacji. Na koniec sezonu to może dać ci wiele punktów.
– Karny na Djené? Nie jestem z tych, którzy po każdej akcji patrzą w iPady i oglądają wszystkie powtórki. A z odległości ciężko cokolwiek powiedzieć na ten temat.
– Niepewność w defensywie? Mamy wiele nowych twarzy, ale naszym obowiązkiem jest jak najszybsze odzyskanie tej stabilizacji. Potrzebujemy większej pewności w obronie. Działamy w tym kierunku, aby ustalić, dlaczego tracimy tak wiele bramek. Kibice nie chcą tego oglądać i zrobimy wszystko, aby defensywa zaczęła funkcjonować tak jak powinna.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się