– By zdobyć punkt na tym stadionie, trzeba wykonać bardzo dużo rzeczy dobrze i mieć też trochę szczęścia. Myślę, że pokazaliśmy osobowość i rozegraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę. Później musieliśmy się bronić i robiliśmy to z głową, ale to prawda, że w ostatnim kwadransie, grając w osłabieniu, broniliśmy trochę heroicznie. Na punkt złożyło się wszystko, wykonaliśmy wielką pracę i mieliśmy trochę szczęścia w ostatnich 15 minutach.
– System gry? W tym tygodniu próbowaliśmy wiele wariantów i gra trójką stoperów była jedną z opcji. Jednak w tym sezonie jesteśmy inną drużyną i pomyśleliśmy, że aby dłużej utrzymywać się przy piłce, to lepiej będize grać czwórką z tyłu. Początek tego sezonu jest obiecujący i musimy podążać tą drogą, czego wszyscy chcemy.
– Kiedy cierpisz tak bardzo, to na koniec radość jest większa. Po zmarnowanym karnym wpuścili wszystkich czterech napastników, których mają i wiedzieliśmy, że będziemy cierpieć. Zagraliśmy trzema stoperami, przestawiłem tam też Lucasa Torró, aby trochę zagęścić. Jednak broniliśmy relatywnie dobrze i oni nie mieli szczęścia w jednej z okazji, jaką sobie stworzyli.
– Zagraliśmy podobnie jak rok temu? W ubiegłym roku broniliśmy głębiej, byliśmy bardziej zepchnięci przez cały mecz, ale Real nie miał jakichś wielkich okazji. Dziś pomysłem było dłuższe utrzymywanie się przy piłce, zdobywanie trochę terenu i gra z Kike. Fragmentami mieliśmy piłkę, mieliśmy okazje, dopóki nie strzelili gola. Nie powiem, że byliśmy od nich lepsi, ale mieliśmy więcej okazji niż Real.
– Trzy remisy z Realem w ostatnich pięciu meczach i obronione rzuty karne? Nie zapominasz tego, ponieważ to nie jest łatwe. Jeśli chodzi o rzuty karne, to na El Sadar dobrze wybronił je Sergio i dziś myślał, że Benzema zmieni stronę… Wyszedł zwycięsko z tego pojedynku psychologicznego z przyszłym zdobywcą Złotej Piłki.
– Gol Realu Madryt, rzut karny i czerwona kartka? Jeśli nie byłoby tam będących na spalonym Rüdigera, który wyciągał nogę, i Benzemy, to pozycja bramkarza byłaby inna. Oni na niego wpływali. Rzut karny i czerwona kartka są oczywiste. Sędziowie wszystko sprawdzają i jeśli decydowali tak w obu akcjach, to znaczy, że tak powinno być. My nie mamy kamer i mówimy to, co czujemy.
– Występ Kike Garcíi? Jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ ostatecznie wyszliśmy z Kike, by dał nam tlen i płynność. On świetnie zastawia piłkę, dając czas na podejście drugiej linii. Zdobył bramkę, ogromnie pracował w defensywie i jestem z jego powodu bardzo szczęśliwy, ponieważ ostatnio nie grał zbyt dużo.
– Mecz Abde? To było jego pierwsze spotkanie od początku i pokazał, kim jest. To piłkarz, który świetnie gra jeden na jednego i jest bardzo odważny. Dzięki niemu tworzyliśmy też przewagę z drugiej strony z Moi Gómezem. Zagrał bardzo dobrze i w przyszłości da nam jeszcze wiele. Jest bardzo młody, ma przed sobą wielką przyszłość i zobaczymy, czy to wykorzystamy i sprawimy, że będzie jeszcze lepszym piłkarzem.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się