W sobotnią noc doszło do największej w historii indonezyjskiego futbolu tragedii. Na stadionie Kanjuruhan doszło do zamieszek po potyczce pomiędzy Aremą i Persebayą. W wyniku wtargnięcia na murawę rozwścieczonych porażką 2:3 kibiców gospodarzy wywiązała się olbrzymia awantura, w wyniku której na ten moment zmarły 174 osoby, a około 200 zostało rannych.
Po użyciu przez policjantów gazu łzawiącego wybuchła wielka panika. Część ofiar została zadeptana na śmierć, inni natomiast udusili się podczas prób opuszczenia stadionu. Na samej płycie boiska zmarły 34 osoby, pozostałe przegrały walkę o życie w szpitalu.
„RFEF łączy się w głębokim żalu z ofiarami tragedii i jednocześnie potępia jakiekolwiek akty przemocy, zwłaszcza w miejscach takich, jak stadion piłkarski, gdzie panować powinna atmosfera święta. W związku z powyższym chcielibyśmy ogłosić minutę ciszy we wszystkich niedzielnych potyczkach La Ligi i Segunda División. Składamy najszczersze kondolencje zarówno rodzinom ofiar, jak i wszystkim mieszkańcom Jawy”, możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie związku.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się