Real Madryt ma za sobą perfekcyjny początek sezonu. Piłkarze Carlo Ancelottiego rozegrali już dziewięć oficjalnych spotkań i za każdym razem schodzili z boiska jako zwycięzcy. Ofensywa Los Blancos wyróżnia się różnego rodzaju sposobami na dotarcie do bramki rywala, a w zdobywaniu punktów pomagają w szczególności strzały z dystansu. Królewscy zdobyli już w ten sposób pięć bramek w rozgrywkach ligowych i w pięciu najlepszych ligach Europy takim samym wynikiem pochwalić może się jedynie Tottenham, choć warto zaznaczyć, że zespół z Londynu rozegrał w Premier League o dwa spotkania więcej.
Nie licząc ostatniego derbowego starcia z Atlético, zawodnicy Realu zdobywali bramki po strzałach zza pola karnego w każdej ligowej kolejce. Pierwszy był David Alaba, który w spotkaniu z Almeríą popisał się precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego. Później przyszła kolej na Lukę Modricia, który trafił do siatki w konfrontacji z Celtą. Z Espanyolem trafił Benzema, z Betisem Vinícius, a z Mallorcą – Fede Valverde. Co ciekawe, gole z dystansu są specjalnością Królewskich tylko na krajowym podwórku, ponieważ w Lidze Mistrzów ani razu nie trafili do siatki w taki sposób.
Strzały zza pola karnego są niezwykle skuteczną broną podopiecznych Carletto, którzy po zaledwie sześciu kolejkach są bliscy wyrównania wyniku z całego poprzedniego sezonu. W rozgrywkach ligowych 2021/22 Królewscy zdobyli bowiem łącznie sześć bramek po uderzeniach z dystansu. Trzy z nich były autorstwa Marco Asensio (mecze z Mallorcą, Granadą i Deportivo Alavés), a po jednym dołożyli również Vini (starcie z Sevillą na Bernabéu) oraz Modrić i Camavinga (obaj w marcowym spotkaniu z Realem Sociedad).
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się