AS w temacie z czwartkowej okładki podaje, że Królewscy pracują nad dalszym rozwojem kadry, a na liście na krótki i dłuższy okres mają dwa nazwiska z Manchesteru City: João Cancelo i Erlinga Haalanda. Co do obrońcy, Portugalczyk wzbudzał zainteresowanie klubu już w latach 2014-2018, gdy był zawodnikiem Valencii. Następnego lata defensor mogący grać na obu bokach będzie mieć 29 lat. Zdaniem dziennika ze względu na jego wiek taka operacja mogłaby zostać zamknięta w granicach 40-50 milionów euro, chociaż umowa zawodnika wygasa w 2027 roku, a Transfermarkt wycenia go na 65 milionów euro. Piłkarza zachwala także Carlo Ancelotti, który docenia jego uniwersalność i pokrywanie obu stron defensywy.
Gazeta w tym temacie podkreśla, że zainteresowanie Portugalczykiem wiąże się z sytuacją Ferlanda Mendy'ego. Umowa Francuza wygasa w 2025 roku i lewy obrońca dał już klubowi znać, jakiej podwyżki oczekiwałby w nowym kontrakcie. Klub uważa jego propozycję za mocno zawyżoną i na dzisiaj rozmowy w tej sprawie są wstrzymane, co ma grać na korzyść Cancelo. AS podkreśla, że gracz City wie już o zainteresowaniu Realu Madryt i byłby otwarty na przejście do Hiszpanii.
W przypadku Haalanda sam piłkarz i jego ojciec przyznali w dokumencie o swojej decyzji, że wielkim problemem w przypadku przyjścia do Realu Madryt w tym roku był Karim Benzema i jego dyspozycja oraz rola lidera ataku Los Blancos. Gazeta podkreśla, że marzenie Norwega o białej koszulce jednak się nie zmienia i klub będzie celować w jego sprowadzenie w 2024 roku.
Dziennik twierdzi, że wtedy klauzula odejścia w umowie napastnika będzie wynosić 180 milionów euro, która jest wysoka, ale ma sens w przypadku takiego piłkarza. Co więcej, klub planuje te dwa najbliższe lata właśnie z Benzemą, po czym Haaland miałby być perfekcyjnym następcą Francuza.
Komentarze (108)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się