– Uwielbiam Cristiano. Teraz, gdy nie jesteśmy już w Barçy i w Realu Madryt, wydaje się, że mogę o tym mówić, ponieważ wcześniej wydawało się, że nigdy nie mogę tego robić. Dla wszystkich nas, którzy nie mamy takiej jakości, Cristiano jest przykładem na to, że dzięki ciężkiej pracy również można rywalizować z najlepszymi. Niesamowicie go szanuję i miałem okazję mu to powiedzieć.
– Swego czasu doszło do takiego momentu, że przez naszą rywalizację on nie chciał się ze mną przywitać chociaż do niego podchodziłem. Była pewna polemika, która nigdy nie wyszła na światło dzienne, ale przed galą Złotej Piłki mieliśmy sprzeczkę. Witałem się po kolei ze wszystkimi, a on nie chciał tego zrobić z powodu tego wszystko, co działo się wokół rywalizacji Barcelony z Realem Madryt.
– Szacunek? Jak mógłbym nie szanować gościa, który osiągnął wszystko na bazie pracy i tego, że ma jaja? Bardzo się z nim identyfikuję, ponieważ ja starałem się to wszystko osiągnąć w taki sam sposób. Gdybyś miał porównywać, to ja jako piłkarz jestem bardziej zbliżony do Cristiano niż do Leo. U nas liczy się praca, a nie sam talent. Leo ma wrodzony talent, urodził się z tą umiejętnością grania w piłkę i jest w innym świecie.
Komentarze (78)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się