REKLAMA
REKLAMA

Endrick: Nie mam daty wyjazdu z Brazylii

Endrick w ostatnich dniach pojawiał się w informacjach dotyczących przejścia do Europy. Wśród klubów zainteresowanych 16-latkiem znajduje się Real Madryt.
REKLAMA
REKLAMA
Endrick: Nie mam daty wyjazdu z Brazylii
Fot. Getty Images

Endrick po skończeniu latem 16 lat podpisał profesjonalny kontrakt z Palmeiras do 2025 roku, bo przepisy i tak zabraniają mu przejścia do Europy przed ukończeniem 18. roku życia. Klauzula w umowie nastolatka wynosi 60 milionów euro i napastnik już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie wszystkich europejskich gigantów. Na razie Endrick gra w ekipie U-20 i czeka na debiut w pierwszym zespole, z którym od czasu do czasu trenuje.

REKLAMA
REKLAMA

W tym tygodniu pojawiły się w tej sprawie nowe informacje. Najpierw GloboEsporte przekazało, że Palmeiras wolałoby nie sprzedawać Endricka do Hiszpanii, w zamyśle Realowi Madryt lub Barcelonie. Wszystko dlatego, że hiszpański fiskus życzy sobie dodatkowego 15% podatku od transakcji z brazylijskimi klubami i jest to jedyny taki przypadek w Europie.

Oznaczałoby to, że gdyby Palmeiras dogadało się z którymś z hiszpańskich gigantów na 50-milionowy transfer, musiałoby odjąć od otrzymanej kwoty dodatkowe 7,5 miliona euro. Palmeiras ma już złe doświadczenia w tym względzie, bo hiszpański fiskus zablokował z jego wypłaty 1,5 miliona euro po transferze Yerry'ego Miny do Barcelony w 2018 roku. Brazylijski klub do dzisiaj sądzi się w tej sprawie, ale widoki na powodzenie tej skargi są niewielkie.

Co jest kluczowe, Endrick może podpisać umowę z europejskim klubem dopiero po ukończeniu 18 lat (co wydarzy się 21 lipca 2024 roku), ale on sam i Palmeiras mogą osiągnąć porozumienie w tej sprawie wcześniej. Real Madryt stosował takie praktyki w przypadkach Viníciusa Júniora i Rodrygo Goesa, którzy po ukończeniu pełnoletniości podpisywali już normalne i pełne umowy z Królewskimi, wylatywali do Europy, a Hiszpanie wysyłali odpowiednie kwoty ich klubom. GloboEsporte podkreśla jednak, że nikt dotychczas nie zgłosił się do Palmeiras z żadną propozycją ani ofertą otwarcia jakichkolwiek rozmów, chociaż mówi się, że do wyścigu po 16-latka staną wszyscy giganci europejskiego futbolu. Co ważne dla całej tej panoramy, Palmeiras jest w dobrej sytuacji sportowej i szczególnie finansowej, nie czując w tej presji żadnego pośpiechu ani presji, co podkreślają zgodnie brazylijscy dziennikarze.

REKLAMA
REKLAMA

Drugą sprawę stworzył Wagner Ribeiro, znany brazylijski agent, który macza palce w różnych operacjach transferowych z Europą. W trakcie wydarzenia organizowanego przez Brazylijską Federację Piłkarską agent wypowiadał się o Endricku, jak gdyby reprezentował jego interesy, co nie jest prawdą. Ribeiro podkreślał, że od 13. roku życia więcej od Endricka na kolejnych etapach kariery juniorskiej zarabiał w Brazylii dotychczas jedynie Neymar, ale bardzo nieznacznie. Pośrednik dodał, że na ostatni weekend przewiduje się seniorski debiut zawodnika, do czego ostatecznie nie doszło.

Największe kontrowersje wywołały jednak słowa Ribeiro o tym, że w trakcie wakacji, na które europejską zimą Endrick poleciał z rodziną do Europy, spotkał się on z przedstawicielami PSG, Realu Madryt, Interu i Milanu. Do wszystkiego miało dojść w paryskim Disneylandzie, a w lutym nastolatek faktycznie odwiedzał stolicę Francji i był nawet na meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów między PSG a Realem Madryt.

Wszystko zdementował na Twitterze sam Endrick bardzo mocnym wpisem: „Że co? Moi reprezentanci to rodzice i TFM. Tylko oni znają i mogą rozmawiać o moich planach. Nigdy też nie odwiedzałem PSG ani Milanu. Nie mam daty debiutu ani daty wyjazdu. Nigdy nie byłem też szczęśliwszy w Palmeiras. Nie wierzcie we wszystko, co słyszycie”.

REKLAMA
REKLAMA

Warto dodać, że agencja TFM reprezentuje również interesy Viníciusa. MARCA w ostatnim artykule dotyczącym Endricka informowała, że Real Madryt nie uzależnia od niego przyszłości klubu i uważa 60-milionową cenę z klauzuli za zawyżoną.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (35)

REKLAMA