Menu
RinG / marca.com

Betis puści Joaquina

A sam Hiszpan niemal na pewno wyląduje w Valencii

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Manuel Ruiz de Lopera, właściciel i jeszcze do niedawna prezes Betisu, zgodził się na odejście jednej ze swoich największych gwiazd. Decyzja ta została podjęta po serii rozmów między Loperą, aktualnym prezesem klubu José Leonem, szkoleniowcem verdiblancos Javierem Iruretą oraz samym piłkarzem.

Tymczasem już wczoraj Amedeo Carboni, dyrektor sportowy Valencii, złożył Betisowi ofertę wyższą od poprzedniej o 3 mln €. Mówi się, że obecna propozycja, wynosząca 18 mln € + Mario Regueiro (który póki co nie akceptuje jednak możliwej przeprowadzki do Andaluzji) jest dla Betisu satysfakcjonująca. Sam Lopera przyznaje już nieoficjalnie, że Joaquin zagra na Mestalla i rozpoczął poszukiwania jego następcy.

Mimo że sprawa wydaje się już przesądzona, ze stolicy Andaluzji nadciągały wczoraj sprzeczne informacje. Jedne źródła podawały, iż porozumienie między Valencią a Betisem zostało już zawarte, podczas gdy inne sugerowały, że w Sewilli nie będą się spieszyć i rozważą każdą propozycję, która w najbliższym czasie do nich wpłynie. Podobno władze Betisu chcą zredukować do minimum możliwą destabilizację w drużynie po odejściu tak ważnego dla ich klubu piłkarza.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!