Manuel Ruiz de Lopera, właściciel i jeszcze do niedawna prezes Betisu, zgodził się na odejście jednej ze swoich największych gwiazd. Decyzja ta została podjęta po serii rozmów między Loperą, aktualnym prezesem klubu José Leonem, szkoleniowcem verdiblancos Javierem Iruretą oraz samym piłkarzem.
Tymczasem już wczoraj Amedeo Carboni, dyrektor sportowy Valencii, złożył Betisowi ofertę wyższą od poprzedniej o 3 mln €. Mówi się, że obecna propozycja, wynosząca 18 mln € + Mario Regueiro (który póki co nie akceptuje jednak możliwej przeprowadzki do Andaluzji) jest dla Betisu satysfakcjonująca. Sam Lopera przyznaje już nieoficjalnie, że Joaquin zagra na Mestalla i rozpoczął poszukiwania jego następcy.
Mimo że sprawa wydaje się już przesądzona, ze stolicy Andaluzji nadciągały wczoraj sprzeczne informacje. Jedne źródła podawały, iż porozumienie między Valencią a Betisem zostało już zawarte, podczas gdy inne sugerowały, że w Sewilli nie będą się spieszyć i rozważą każdą propozycję, która w najbliższym czasie do nich wpłynie. Podobno władze Betisu chcą zredukować do minimum możliwą destabilizację w drużynie po odejściu tak ważnego dla ich klubu piłkarza.
Betis puści Joaquina
A sam Hiszpan niemal na pewno wyląduje w Valencii
REKLAMA
Komentarze (123)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się