– Nagroda Piłkarza Roku UEFA? Jestem bardzo zadowolony i dumny. Jak już powiedziałem, to trofeum indywidualne, ale także drużynowe. Muszę podziękować kolegom i klubowi, bo pozwalają mi grać na tym poziomie, prezesowi, trenerowi i kibicom, którzy zawsze są ze mną. Fani zawsze pchają mnie, bym dawał z siebie jeszcze więcej na boisku.
– To był specjalny sezon pod względem indywidualnym i drużynowym. Myślę, że to był mój najlepszy rok, ale chcę dać z siebie jeszcze więcej. Ponad wszystkim chcę jak zawsze pomagać drużynie, bo na ten nowy sezon mamy topową ekipę z dużą jakością. Obyśmy mogli dalej wygrywać trofea.
– Co wyróżniłbym z 44 goli i 15 asyst z poprzedniego sezonu? Pff... [dziennikarka wspomina o PSG] Tak, może to być ten ostatni, trzeci gol z PSG. Może to być to. A dlaczego? Bo po drugim ruszyliśmy i od razu przyszedł trzeci. Nie mieliśmy nawet czasu, by nacieszyć się drugim trafieniem i od razu strzeliliśmy trzeciego gola. To samo dotyczy kibiców, którzy byli rozpaleni jak my. Myślę, że to zostanie na długo w mojej głowie.
– Ancelotti to najlepszy trener w mojej karierze? Jeden z najlepszych, jakich miałem, bo pamiętam też o Mourinho czy Zizou, który dokonał monumentalnych w Realu Madryt. Ale Ancelotti był w Realu, odszedł i znowu wrócił. Jest tym ostatnim trenerem i jest wielki, bo przyszedł i doprowadził nas do La Ligi, Superpucharu i finału Ligi Mistrzów. Zdobyliśmy wiele rzeczy i jak zawsze mówię, to człowiek, który nie nakłada na nas presji. Na przykład w przerwach meczów, gdy przegrywamy, to on dodaje nam pewności siebie, którą przekładamy na boisko i dokonujemy tych remontad. Rozmawia z nami zawsze bardzo spokojnie. To jest możliwe tylko z nim. Obecnie jest najlepszy na świecie. Ludzie zastanawiali się, czy teraz mu się uda i zobacz, czego dokonaliśmy.
– Jak dzisiaj patrzę na tę drogę od pierwszego dnia w Realu? Od pierwszego dnia do teraz wydarzyło się wiele rzeczy [śmiech]. Zawsze podkreślam to, że jestem szczęśliwy i dumny z bycia w Realu Madryt. Po pierwsze, z samej możliwości trenowania w Realu Madryt, bo dla mnie to najlepszy klub na świecie, a po drugie, z możliwości grania dla Realu Madryt w każdą sobotę w La Lidze oraz wtorek i środę w Lidze Mistrzów. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny z tego, co teraz robię. Obym mógł pozostać na tym poziomie.
– Losowanie? Pod względem nazw klubów jest dobre, ale wiemy, że potem na boisku nie ma małych ekip ani faworytów. Są gorsze grupy, ale musimy skupić się na sobie i spróbować wygrać wszystkie mecze.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się