Jakie są twoje odczucia po tak szalonym meczu z tak wieloma rzutami karnymi? To chyba zbyt duża kara dla Celty dzisiaj?
Tak, prawda jest taka, że jesteśmy wkurzeni, bo wykańczali nas za każdy błąd, jaki popełniliśmy. To była powtórka z ubiegłego sezonu – to już nam się przydarzyło na Bernabéu, kiedy wygrywaliśmy 2:1 do przerwy, później były dwa–trzy błędy, nie wykończyliśmy, a później oni wykończyli w drugim polu karnym. Jak mówiłem przed meczem, to drużyna, która nie musi czuć tego, że dominuje, nie musi utrzymywać się przy piłce, ponieważ za każdym razem, kiedy podchodzi pod pole karne, to cię wykańcza.
Co sądzisz o rzutach karnych, które zawsze są powodem do dyskusji?
Tak naprawdę nie widziałem ani jednego. Powiedzieli mi, że był zarówno jeden, jak i drugi i cóż, obstaję przy tym, co powiedzieli mi moi koledzy. Przy karnym w drugiej połowie byłem trochę daleko, ale wydawał mi się oczywisty.
Wiedząc, jak ambitnym jesteś zawodnikiem, myślę, że niewiele dla ciebie znaczy gol strzelony Courtois, o który tak trudno było w przeszłości?
Jasne, że to dla mnie nic nie znaczy, tym bardziej że przegraliśmy 1:4 u siebie, przy wsparciu tych wszystkich ludzi, którzy zostawili życie, by nam kibicować. Teraz musimy jechać do Girony zdobyć trzy punkty, ponieważ ci kibice na to zasługują.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się