Nie jest żadną tajemnicą, że kibice Realu Madryt co roku z ogromną niecierpliwością czekają na każde kolejne okienko transferowe. Madridistas zawsze mają nadzieję na spektakularne transfery największych gwiazd współczesnego futbolu, jednak nie można w tym wszystkim zapominać o wychowankach, którzy zawsze odgrywali ważną rolę w klubie.
Obecnie w zespole Carlo Ancelottiego znajduje się trzech canteranos, czyli Dani Carvajal, Nacho oraz Lucas Vázquez. Dani jest od wielu lat podstawowym prawym defensorem Królewskich, a pozostała dwójka pokazała kilka dni temu w Almeríi, że w tym sezonie może wiele wnieść do drużyny i są w stanie pomagać jej w najtrudniejszych momentach.
Nowa rola Lucasa
Lucas trafił do pierwszego zespołu w sezonie 2015/16 i przez wiele lat występował jako prawoskrzydłowy. Sytuacja ta uległa zmianie półtora roku temu. Od tego czasu Hiszpan zaczął regularnie występować jako prawy obrońca, a było to spowodowane w głównej mierze powtarzającymi się problemami z obsadzeniem tej pozycji.
W tym sezonie 31-latek znów będzie pełnił rolę zmiennika Daniego Carvajala. Na Power Horse Stadium Lucas kolejny raz nie zawiódł, a dodatkowo był aktywny w ofensywie, ponieważ to właśnie on zdobył bramkę, która dała Los Blancos wyrównanie. Lucas mógł zakończyć spotkanie z Almeríą nawet z dubletem, ale jego trafienie z pierwszej połowy zostało anulowane z powodu spalonego.
Hiszpan rozpoczyna właśnie swój ósmy sezon w pierwszym zespole Realu Madryt. Warto dodać, że w pięciu z poprzednich siedmiu sezonów canterano przekraczał granicę 2.000 rozegranych minut. W sumie rozegrał aż 43% możliwych minut, a strzelenie gola przez Lucasa jest swoistym talizmanem Realu Madryt. Królewscy nigdy nie przegrali, kiedy Galisyjczyk trafiał do siatki – bilans spotkań z golem Lucasa to 25 zwycięstw i 4 remisy (3 w Copa del Rey i 1 w La Lidze).
Zawsze na ratunek
Nacho ma przed sobą kolejny sezon, w którym będzie pełnił funkcję człowieka od zadań specjalnych. Pesymistyczny obrońca, jak określa go trener, jest jednym z tych, na których w trudnych chwilach liczy Ancelotti. Obrońcę wyróżnia przede wszystkim jego uniwersalność, ponieważ może wystąpić na praktycznie każdej pozycji w defensywie. Przeciwko Almeríi wychowanek tworzył razem z Antonio Rüdigerem duet stoperów i w przeciwieństwie do Niemca od samego początku pokazywał pewność siebie i nie tracił koncentracji.
W każdym z ostatnich sześciu sezonów Hiszpan dobijał do 2.500 rozegranych minut i pomimo że nie cieszy się statusem titular, zawsze wykazuje się profesjonalizmem i jest gotowy na ewentualne potrzeby. Dobrym przykładem może być sezon 2019/20, w którym wychowanek spędził na murawie tylko 684 minuty, ale w wyjazdowym starciu z Realem Valladolid strzelił gola, który dał Królewskim ważne trzy punkty.
Powrót dawnego Carvajala
Poruszając temat La Fábriki, nie można zapominać o Danim Carvajalu. Obrońca w przeszłości notował bardzo słabe okresy (w sezonie 2020/21 przegapił z powodu różnych kontuzji 36 spotkań), ale w 2022 roku wrócił do swojej najlepszej wersji. Wisienką na torcie okazał się jego występ w finale Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Warto podkreślić, że Carvajal, Benzema oraz Modrić są jedynymi piłkarzami, którzy wybiegali na murawę od pierwszej minuty we wszystkich pięciu finałach Champions League, w których Real Madryt wystąpił od 2014 roku.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się