Dani Ceballos pozostaje w Realu Madryt co najmniej do 30 czerwca 2023 roku, kiedy to kończy się jego obecny kontrakt z Królewskimi. Sytuacja, która może się wkrótce zmienić dzięki rozważanej przez klub propozycji nowej umowy. Carlo Ancelotti jest zachwycony rozwojem i zaangażowaniem 26-letniego pomocnika, który w trakcie pretemporady pokazał, że jest w stanie zaoferować drużynie to, czego nie był w stanie zrobić za czasów Zidane'em na ławce.
W dwóch oficjalnych meczach tego sezonu, w Superpucharze Europy i w pierwszej ligowej kolejce w Almeríi, otrzymał minuty w końcówkach obu spotkań. Wyważony komunikat Ancelottiego, który ma dać do zrozumienia Ceballosowi, że jeśli będzie miał cierpliwość i dalej będzie pracował tak jak do tej pory, to będzie piął się w górę w hierarchii składu i wreszcie będzie miał status, którego bezskutecznie domaga się od lat. Włoski trener postawił sprawę jasno, a Ceballos podjął wyzwanie: jeśli zostanie, pozostanie zaangażowany tak jak do tej pory i będzie walczył o swoje miejsce tak jak do tej pory, wkrótce będzie jedną z pierwszych alternatyw Casemiro, Kroosa, Modricia.
Carletto miał nawet wątpliwości w Almeríi, czy Ceballos nie powinien zastąpić Modricia w składzie, ale zdecydował się spróbować z młodą francuską parą (Tchouaméni i Camavinga), z rozczarowującym rezultatem, który widzieliśmy. Z tego powodu Ceballos bardzo zyskał w opinii sztabu trenerskiego i jego udział na ekranie w meczach będzie rósł lawinowo. Pomocnik dostał wiadomość i myśli tylko o tym, żeby odnieść wreszcie sukces w jego ostatnim roku kontraktu z Los Blancos. Wie, że Ancelotti mu ufa i że jest żądny pretekstu, aby dać mu więcej minut i więcej miejsca w zespole. Zresztą Włoch prywatnie uważa, że Ceballos to zawodnik najbardziej podobny do Modricia, którego ma w swoim składzie.
Dla Carlo ważne jest, aby poznać wynik telenoweli z Asensio, ponieważ jeśli gracz z Balearów odejdzie, status Ceballosa stałby się „nietykalny”. Klub zrozumiał jednak, że z Asensio czy bez niego, Ceballos musi pozostać. Nie zapominajmy, że mimo ograniczonego zaangażowania, Dani ma na swoim koncie 46 występów dla Los Blancos, dla których zdobył trzy bramki i cztery asysty. Kibice nie zapomną jego świetnego meczu w Pampelunie przeciwko Osasunie oraz wspaniałego występu w meczu z Espanyolem, gdy drużyna świętowała zdobycie 35. tytułu ligowego na Bernabéu. Za każdym razem, gdy gra, nawet przez dziesięć minut, pozostawia stempel swojej jakości. „Dani ma to coś w sobie. Prosi o piłkę, podejmuje decyzje, jest zdeterminowany i agresywny na boisku, idzie w górę i w dół, jest bardzo dobry”. Ta definicja, dość bliska rzeczywistości, pochodzi z samej szatni, gdzie jest lubiany i szanowany. Czasy Zidane'a są już za nim. W końcu wszystko wychodzi na dobre. Ceballos zostaje.
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się