Reinier od miesięcy szuka klubu i w dalszym ciągu go nie znalazł. Jest jedynym piłkarzem pierwszego zespołu Realu Madryt, który nie został zarejestrowany do rozgrywek La Ligi i… już nie zostanie. Problemem w dalszym ciągu pozostaje oczywiście kwestia paszportów, ponieważ Vinícius Júnior w dalszym ciągu nie otrzymał hiszpańskiego obywatelstwa.
Inną sprawą jest oczywiście piłkarska postawa Reiniera, który w ciągu dwóch sezonów w Borussii Dortmund nie pokazał nawet namiastki swojego potencjału, w który Królewscy nie przestają wierzyć. Real Madryt stara się pomóc piłkarzowi w znalezieniu miejsca, w którym Brazylijczyk wreszcie mógłby złapać wiatr w żagle.
W ostatnich tygodniach najwięcej mówiło się o Realu Valladolid i Torino, ale obie opcje wydają się być coraz bardziej odległe. Ten pierwszy zespół ma problemy finansowe i musi pozbyć się zawodników, którzy dużo zarabiają, a Torino już szuka na rynku innych opcji na pozycji ofensywnego pomocnika, który mógłby pomóc także jako skrzydłowy, stąd zainteresowanie między innymi Nikolą Vlašiciem z West Hamu.
Wszyscy pozostali członkowie pierwszego zespołu wybrali się do Helsinek na starcie z Eintrachtem. Reinier został w Madrycie, a we wtorek trenował z Castillą pod okiem Raúla. Jego pozostanie w Realu jest wykluczone, choć teoretycznie mógłby grać właśnie w drugim zespole. Kwestia jego przyszłości w dalszym ciągu jest wielkim znakiem zapytania. Plus jest taki, że przynajmniej ma z kim trenować…
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się