– Pierwszy mecz z Realem Madryt? Obawiam się, że możemy ponieść wysoką porażkę. Zawodników proszę o to, aby spróbowali zremisować. A jeśli wygramy, to będzie to zasługa Boga. Pamiętajmy, że rozmawiamy o Realu Madryt, mistrzu Europy.
– Drużyna nie jest jeszcze w pełni gotowa. Powiedziałbym, że na ten moment mamy 70%. Jeszcze sprzedamy dwóch czy trzech zawodników i sprowadzimy czterech czy pięciu nowych. Do pierwszego meczu został tydzień, ale okienko transferowe pozostaje otwarte do pierwszych dni września.
– Dużym utrudnieniem dla nas jest limit płacowy, który przyprawia nas o ból głowy. Nasza sytuacja jest dobra, ponieważ przeprowadziliśmy korzystne operacje. Sprzedaż Darwina była punktem zwrotnym w budżecie klubowym.
– Awans do pierwszej ligi pozwolił nam pozyskać nowych sponsorów. W przeszłości niektóre firmy arabskie i z Zatoki Perskiej chciały nas sponsorować, ale wówczas La Liga odmówiła. Argumentowali to w ten sposób, że to niemożliwe, aby drużyna z Segunda División pozyskiwała takich sponsorów.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się