Bask nie otrzymał ani minuty w potyczkach z Clubem América i Juventusem. Jedyne ziarnko piasku mógł dołożyć podczas przegranego Klasyku w Las Vegas. Przedsezonowe przygotowania w USA były dla niego wielką szansą na zaistnienie w oczach trenera, jednak nie udało się jej wykorzystać. W hierarchii ponownie wyprzedził go Lucas, który w środkowym meczu towarzyskim zastąpił Carvajala i nawet nosił kapitańską opaskę.
Odriozola od momentu transferu do Realu Madryt zaliczył jedynie 43 oficjalne mecze w białej koszulce. Strzelił w nich trzy gole i zaliczył 10 asyst w ciągu 3248 minut. Po drodze był wypożyczany do Bayernu, gdzie jednak spędził na murawie tylko 179 minut, a także do Fiorentiny. We Florencji Álvaro zdecydowanie odżył: wystąpił w 27 starciach, zdobywając jedną bramkę. Lepszy okres na nic się jednak nie zda w dalszej perspektywie.
Ścisk w rywalizacji o miejsce na prawej stronie bloku defensywnego jest niezaprzeczalny. Odriozola robił wszystko, by należycie się przygotować przed powrotem do treningów i wywrzeć pozytywne wrażenie na Ancelottim. Carlo szybko ustalił jednak hierarchię: Carvajal, Lucas, Vinicius Tobías i Odriozola. Tak na dobrą sprawę nawet Nacho i wychowanek Alex Jiménez cieszą się większym zaufaniem włoskiego szkoleniowca. Klub będzie więc intensywnie pracował nad znalezieniem 26-latkowi nowego pracodawcy. Jego obecny kontrakt obowiązuje jeszcze przez dwa lata. Portal Transfermarkt wycenia go na 12 milionów euro.
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.