Real Madryt ma inne opcje, gdy na boisku jest Casemiro, a inne, gdy znajduje się na nim Tchouaméni. Wystarczą dwa przedsezonowe sparingi, by zdać sobie sprawę, jak walory techniczne i kondycja fizyczna każdego z dwóch środkowych pomocników wpływają na grę drużyny. Proces ewolucji nowego Realu Madryt zmierza w kierunku bardziej elektrycznego, wertykalnego i ofensywnego stylu we wszystkich meczach. Nie tylko w konfrontacjach uważanych za łatwiejsze. Tożsamość tej przemianie nadaje młody francuski pomocnik.
Cechy Aureliéna Tchouaméniego, ze względu na młodość i technikę, mogą sprawić, że Real Madryt stanie się drużyną, która więcej czasu będzie spędzać na połowie przeciwnika aniżeli z tyłu. Skok polega na wprowadzeniu tego w życie przeciwko najsilniejszym rywalom. Słabsze zespoły rezygnują z atakowania, zamykają się, by nie zostawiać wolnych przestrzeni, oddają piłkę i grają na opór. I Casemiro jest właśnie po to, żeby się temu przeciwstawić.
Kluczową kwestią jest zrobienie różnicy w ten sposób, żeby móc ujrzeć Real Madryt, który nie zostaje w tyle i nie gra tak głęboko, jak w meczach z Paris Saint-Germain, Chelsea, Manchesterem City (w trakcie remontady na Bernabéu na murawie nie znajdował się ani Casemiro, ani Kroos, ani Modrić) oraz Liverpoolem w Lidze Mistrzów. Jak również przeciwko Barcelonie w domowym klasyku w La Lidze.
Więcej rytmu i radości
Królewscy wydali 100 milionów euro (80 milionów kwoty podstawowej i 20 milionów zapisanych jako zmienne) na Tchouaméniego nie tylko po to, by zapewnić zastępstwo Casemiro i dać mu oddech, ale także po to, by przywrócić bardziej dominujący styl gry w wielkich meczach. Druga połowa przeciwko Clubowi América to pierwszy symptom nadchodzących zmian. To oczywiście towarzyska potyczka, ale służy wyciągnięciu pierwszych wniosków, czego chce i szuka Carlo Ancelotti. Włoch określił ten sposób gry jako „Real Madryt z rock and rollem”.
Zmartwieniem Ancelottiego w poprzednim sezonie było to, by zespół nie rozpadał się na dwie części w kluczowych meczach. Udało się to dzięki Casemiro grającemu bliżej środkowych obrońców niż Benzemy. To zachowawcze rozwiązanie z zachowaniem wszelkich środków ostrożności w celu zbudowania solidnej konstrukcji. Gwarantowało cofnięcie pozostałych formacji. Los Blancos byli znani z tego, że wyprowadzali kontratak i dobrze radzili sobie w defensywie. Bardziej komfortowe spotkania potrafili zdominować dzięki jakości i umiejętnościom tzw. trzech tenorów, czyli tercetu Casemiro, Kroos, Modrić. Bez zmiennika Casemiro Ancelotti łatał pozycję pivota Kroosem i Camavingą. Niemiec okazał się pewniejszy ze względu na swoje doświadczenie. Z kolei młody Francuz miał dużo siły, ale stanowił zagrożenie taktyczne poprzez swój impet i wylewność.
Nowy Real Madryt zyskał nową wydajność w maszynowni ze wzmocnieniem w postaci Tchouaméniego, a wraz z tym idą korzyści, jakimi są możliwość osiągnięcia wysokiego tempa i wertykalności, których pragnie Ancelotti. Umiejętności Francuza tłumaczą nakłady klubu na pozyskanie młodego zawodnika, który ma uczynić drużynę bardziej rozrywkową, ofensywniejszą i intensywniejszą.
Druga połowa sparingu z Clubem América to dobry znak i Ancelotti podkreślił to w mediach. Trener cieszył się futbolem, który lubi najbardziej. Tchouaméni grał obok Camavingi i Ceballosa, tworząc linię trzech pomocników w środku pola. Był to dynamiczny i głęboki Real Madryt. Z dużą ilością energii, intensywny i zwinny w cyrkulacji futbolówki. Fede Valverde ustawiony w ataku jeszcze multiplikował całą tę energię.
Tchouaméni to środkowy pomocnik w stylu box to box, jeden z nowoczesnych piłkarzy wyróżniający się swoją fizycznością, która zapewnia równowagę z tyłu, zdolnością do odbierania piłek oraz wejściami w pole karne przeciwnika. Jest wszechobecny. A celem Ancelottiego i całego klubu jest zbudowanie jeszcze bardziej konkurencyjnej drużyny.
Elastyczność drużyny
Ancelotti zapowiedział już, że uszanuje najbardziej zasłużonych graczy, a jedenastka, która wyjdzie na mecz o Superpuchar Europy z Eintrachtem Frankfurt 10 sierpnia będzie tą, która wygrała Ligę Mistrzów. To nagroda dla mistrzów i tytuł, który jest możliwy do zdobycia dzięki sukcesowi z minionego sezonu. Jest to również symboliczne przecięcie między Realem Madryt z doświadczonym Casemiro a Realem Madryt z nowicjuszem Tchouaménim. Zadaniem Brazylijczyka jest gra bliżej formacji defensywnej, natomiast Francuz, jako zawodnik, który nadaje sprężystości i solidności, ma rozciągać zespół i się cofać.
Casemiro nie wybiera się na emeryturę. Przemawia za nim kredyt zaufania, hierarchia i doświadczenie. Ale teraz będzie się musiał zmierzyć z konkurencją ze strony młodszego o osiem lat piłkarza i zobowiązaniem klubu do wzmocnienia środka pola oraz poprawy stylu gry. Rock and roll, za którym tak przepada Ancelotti, polega na tym, żeby Real Madryt był drużyną energetyczną w możliwie jak największej liczbie meczów, niezależnie od tego, kto jest przeciwnikiem.
Aurelién Tchouaméni jest impulsem do zmian wraz z Eduardo Camavingą, czyli innym młodzieńcem imponującym siłą i wigorem. Carlo Ancelotti ma zadatki na przejście z Realu z Casemiro grającego bardziej w stylu diesla do innego, w którym jest znacznie więcej iskry i przestrzeni. Proces ten powinien doprowadzić do żywszego, radośniejszego i bardziej rozrywkowego Realu Madryt, do którego mógłby się wpasować również Dani Ceballos.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się