Espanyol wrócił dzisiaj do treningów po sobotniej porażce 1:5 z Brighton. Kolejny raz De Tomás ćwiczył indywidualnie, co nie zmienia się od dwóch tygodni, gdy atakujący wznowił pracę w klubie. Media informują tym razem o konkretnym powodzie, który miał poróżnić napastnika z klubem i trenerem Diego Martínezem.
Marta Mendoza z La Grady podaje, że De Tomás nastawił się na odejście, ale zaproponował trenerowi, że pozostanie piłkarzem Espanyolu do zimy, co zagwarantowałoby mu minuty i występ na mundialu. Jego plan zakładał, że jego wartość znacząco podskoczy i klub będzie mógł zarobić na nim w styczniu dużo więcej. Espanyolowi nie spodobało się to nastawienie i nieoficjalnie odsunął 27-latka od drużyny.
W ostatnich dniach w Madrycie zaczęto informować, że piłkarz nadaje priorytet Realowi Madryt. Królewscy jednak wciąż wysyłają sygnały, że skupiają się przede wszystkim na pozbyciu się niechcianych atakujących i dopiero po zrealizowaniu tych operacji spojrzą na potencjalne wzmocnienia.
De Tomás przeszedł do Espanyolu z Benfiki w styczniu 2020 roku za 22,5 miliona euro, a Portugalczycy zagwarantowali sobie 20% z nadwyżki od następnego transferu. Zależnie od źródeł podaje się, że Katalończycy są teraz gotowi sprzedać napastnika za 30-40 milionów euro, chociaż jeszcze zimą odsyłali zainteresowanych do 75-milionowej klauzuli w umowie atakującego.
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się