Jakkolwiek niedorzecznie to zabrzmi, niedzielny Klasyk będzie dla 31-latka pierwszym od momentu transferu do Realu Madryt. Ciągłe kontuzje oraz decyzje trenera sprawiły, że dla Edena nad potyczkami z Barceloną ciążyła swego rodzaju klątwa. Wydaje się jednak, że wreszcie się ona zakończy. Hazard szybko wrócił do treningów i nie było widać oznak choćby najmniejszego dyskomfortu, a odczucia były pozytywne. Chwilowa pauza była jedynie środkiem ostrożności.
W niedzielny poranek czasu europejskiego atakujący zaliczy więc długo wyczekiwany debiut w starciu z Barceloną. Raczej nie należy spodziewać się obecności Edena w wyjściowym składzie, jednak zamiarem Carlo Ancelottiego jest uczciwy podział minut w trakcie sparingów. Zawodnik powinien więc otrzymać wystarczająco dużo czasu, by choć częściowo udowodnić swoją przydatność dla zespołu.
Hazard czuje się dobrze zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Usunięcie metalowej płytki pozbawiło go strachu i, co za tym idzie, zachowawczej postawy na boisku. W trakcie urlopu zawodnik ciężko pracował, by w jak najlepszej formie podejść do przedsezonowych przygotowań. Trener zakomunikował mu już, że w najbliższym czasie będzie próbować go jako fałszywego napastnika. Edenowi taki stan rzeczy nie przeszkadza. Jego głównym celem jest po prostu regularna gra, niezależnie od sektora boiska.
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się