Pierwsze szczegóły nowego kontraktu 24-latka zostały ustalone w Manchesterze przy okazji starcia z City w półfinale Ligi Mistrzów. Stoper w minionym sezonie na dobre wcielił się w rolę jednego z liderów drużyny oraz zawitał w gronie najlepszych środkowych obrońców na Starym Kontynencie. Militão nie miał na starcie łatwo, jednak jego wojowniczy charakter i zawziętość sprawiały, że nawet w najtrudniejszych chwilach nie dawał się złamać. Dziś jego pozycja w zespole jest nie do podważenia, czego dowodem jest skok z pensji na poziomie 3,5 miliona euro do 7 milionów rocznie plus bonusy.
Przy okazji zwiększona została rzecz jasna także jego klauzula, która wynosić będzie 500 milionów euro. Real Madryt tym samym chce w oczywisty sposób odstraszyć potencjalnych chętnych. Największą chrapkę na obrońcę miała Chelsea, jednak ich zakusy skutecznie zahamowały nałożone na klub w związku z agresją Rosji sankcje. Sprawa siłą rzeczy rozeszła się więc po kościach, choć sam piłkarz w żadnym momencie nie miał wątpliwości co do chęci pozostania w stolicy Hiszpanii.
Jak donoszą dziennikarze Marki, klub poda publicznie do wiadomości informację o przedłużeniu kontraktów z Militão, Viníciusem i Rodrygo po zakończeniu objazdu po USA. Éder, który niedawno po raz pierwszy został ojcem, w kolejnym sezonie ma za cel utrzymać wysoką formę, co pozwoliłoby mu także ostatecznie zyskać sobie status podstawowego stopera reprezentacji przed mistrzostwami w Katarze. Jakkolwiek patrzeć, obecnie już raczej nikt nie wyrzuca mu faktu bycia najdroższym obrońcą w historii Realu Madryt.
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się