Wczoraj dziennik AS poinformował, kiedy konkretni zawodnicy mają stawić się w Valdebebas na początek swoich przygotowań do sezonu. Pierwsi gracze rozpoczną pracę już 8 lipca, Brazylijczycy mają wrócić 10 lipca, a ostatni reprezentanci krajów, którzy występowali w czerwcu w drużynach narodowych, mogą odpoczywać do 12 lipca.
Pierwszy sparing Królewscy rozegrają 23 lipca w Las Vegas z Barceloną. MARCA podaje, że Antonio Pintus, trener Realu Madryt od przygotowania fizycznego, chciałby maksymalnie wykorzystać czas przed tym spotkaniem i chce, aby drużyna wyleciała do Stanów Zjednoczonych jak najpóźniej. Włoch chciałby, aby piłkarze pracowali spokojnie w Valdebebas przynajmniej przez 10 pierwszych dni przygotowań.
Sztab szkoleniowy dokładnie analizuje letnie przygotowania, które zyskują na znaczeniu także z powodu listopadowo-grudniowego mundialu. Na razie nikt nie chce zdradzić, jak dokładnie rozgrywanie tego turnieju i tak długa przerwa w środku sezonu wpłyną na rozkład obciążeń, ale niezależnie od wszystkiego Real Madryt musi być gotowy do maksymalnej rywalizacji od samego początku, bo 10 sierpnia zagra o Superpuchar Europy, a od początku września do początku listopada rozegra całą fazę grupową Ligi Mistrzów.
MARCA podaje, że dlatego Pintus chce powtórzyć odbycie pierwszego etapu przygotowań w Madrycie, co zrobiono już rok temu. Wtedy jednak zespół nie miał zaplanowanych trzech sparingów w Stanach Zjednoczonych. Cały czas dopinane mają być ostateczne szczegóły i daty treningów oraz podróży.
Dziennik dodaje, że niewykluczone, iż między 30 lipca, gdy drużyna ma zaplanowany ostatni sparing z Juventusem w San Francisco, a 10 sierpnia, kiedy w Helsinkach zagra o Superpuchar Europy z Eintrachtem, klub zorganizuje dodatkowy sparing w Stanach Zjednoczonych. Wtedy Królewscy wróciliby do Europy na kilka dni przed starciem z Niemcami w Finlandii.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się