Peđa Mijatović, dyrektor sportowy Realu Madryt, wytłumaczył powody, dla których zgodzono się na transfer Jurado do Atlético. Real przez najbliższe 2 lata posiada opcję odkupienia piłkarza, a - wg Czarnogórca - został sprzedany tylko dlatego, że zarząd klubu chciał pozwolić mu na ukształtowanie się w roli piłkarza. Wychowanek Królewskich chciał grać w Primera División, miał kilka ofert z klubów pierwszoligowych, a Atlético wydawało się "dobrą opcją".
- On jest piłkarzem o wielkim talencie i umiejętnościach, ale nie mogliśmy zagwarantować mu określonej liczby występów w pierwszej drużynie, co pozwoliłoby ocenić, czy jest godny, by z nami pozostać. Dlatego zdecydowaliśmy się na transfer - tłumaczył Mijatović w wywiadzie dla oficjalnej strony Królewskich.
Jurado pragnął dołączyć do Atlético, pomimo otrzymania ofert od innych klubów. Zarząd Królewskich także widział go w składzie lokalnego rywala, uważając, że tak jego hipotetyczny powrót do klubu będzie łatwiejszy.
- W takich sytuacjach trzeba myśleć logicznie. Jeśli zawodnik o takiej charakterystyce zagra w przyszłym sezonie 30 meczów w Primera División w ważnej drużynie, takiej jak Atlético Madryt, to znaczy, że chłopak ma to, czego trzeba, by być piłkarzem wielkiego klubu. Lepiej i łatwiej więc ściągnąć go później z powrotem i mieć go, niż trzymać go tutaj na ławce - argumentował Mijatović. - Jeśli Jurado stanie w tym sezonie na wysokości zadania, natychmiast go odkupimy. A jeśli nie, będzie miał jeszcze drugi rok, w którym może zademonstrować swoją jakość. To dobry układ, ponieważ gwarantuje bezpieczeństwo zarówno nam, jak i piłkarzowi, dzięki czemu wie on dokładnie, na czym stoi.
Czarnogórzec zauważył też, że piłkarze wychodzący z klubowej szkółki mają mocno utrudniony dostęp do pierwszej drużyny z powodu wymagań i potrzeb klubu. Dlatego też konieczne jest przyjęcie polityki wypożyczeń oraz transferów definitywnych (czego przykładem są już Arbeloa, Soldado i Jurado).
- Oni muszą dokładnie wiedzieć, na co ich stać. A nie ma innego sposobu na przekonanie się, jak regularna gra tydzień po tygodniu. Nie może być tak, że grają mecz, by później mieć miesiąc przerwy, albo grać na przemian w pierwszej i drugiej drużynie. To bardzo dezorientuje młodego gracza. Moją ideą jest, by dawać tym młodym ludziom możliwość uformowania się w innych drużynach, a jeśli zdamy sobie sprawę z tego, że są przygotowani i gotowi do gry na wysokim poziomie, sprowadzać ich z powrotem - podkreślił na koniec Mijatović.
Mijatović tłumaczy transfer Jurado
Klub wprowadza nową politykę w kwestii wychowanków
REKLAMA
Komentarze (59)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się