– Nie czynimy z Ligi Mistrzów naszego głównego celu, ponieważ w Lidze Mistrzów szczęście odgrywa pewną rolę. Jest kilka meczów, w których można zagrać źle, na przykład w półfinale i odpada się z rozgrywek.
– Ten, kto wygra ligę, jest najlepszą drużyną w lidze. Mówimy sobie wewnętrznie: „Liga to nasz chleb powszedni. Z tego żyjemy – z ligi”. Liga Mistrzów to dodatkowe trofeum, które chcemy zdobyć, ale wiemy, że może to być uzależnione od odrobiny szczęścia, więc nie mamy obsesji.
– Ludzie mówią teraz o sukcesach, jakie odniósł Real Madryt w ostatnich latach, i myślę, że można powiedzieć, że było w tym trochę szczęścia. Może mógłbym powiedzieć, że zasłużyli na porażkę z PSG, z Chelsea, z nami, z Liverpoolem. Ale ludzie nie pamiętają, że w latach 90. i 80. Real Madryt miał fantastyczną drużynę, jedną z najlepszych w historii, z Butragueño, i nie potrafił wygrać. Byli eliminowani w Lidze Mistrzów.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się