Wczoraj w trakcie dnia media z całej Europy zgodnie podały, że Real Madryt doszedł z Monaco do porozumienia w sprawie wykupienia Tchouaméniego za 80 milionów euro, a kolejne 20 milionów euro zapisano w formie zmiennych. Wszyscy zgodnie przekazali, że Królewscy wygrali rywalizację o piłkarza z Liverpoolem i Paris Saint-Germain, bo sam 22-latek wybrał właśnie grę dla nich.
Nice-Matin, dziennik wydawany na południu Francji, precyzuje, że kwota ma przekroczyć 100 milionów euro, jeśli dodane zostaną wszystkie potencjalne bonusy oraz 19% podatek, jakiego Hiszpania żąda przez uznawanie Księstwa Monako za raj podatkowy. Warto dodać, że 10% ustalonej kwoty powędruje do Bordeaux, które sprzedało Francuza w styczniu 2020 roku za 18 milionów euro.
RMC Sport wyliczyło, że 10 milionów z 20 milionów w ramach bonusów jest dosyć łatwo osiągalnych, a druga połowa jest już dużo trudniejsza do spełnienia. Poza tym rozgłośnia dodała, że przy zapłaceniu podatku i zrealizowaniu wszystkich zmiennych Królewscy mogą wydać na pomocnika ostatecznie 116 milionów euro.
Gazeta Nice-Matin podała również, że według jej informacji pomocnik we wtorek wieczorem przeszedł w Splicie, gdzie pozostał z reprezentacją Francji po poniedziałkowym spotkaniu z Chorwacją, odpowiednie badania medyczne. Dziennik dodaje, że Real Madryt pracował nad tym transferem od roku, a Juni Calafat, szef działu skautingu, oraz inni ludzie Los Blancos kilkukrotnie pojawiali się w Monako, by rozmawiać z zawodnikiem i jego otoczeniem. MARCA podkreśla, że do gracza zadzwonił także Carlo Ancelotti, by opowiedzieć mu o projekcie dotyczącym zespołu i dać odpowiednie gwarancje w sprawie minut.
Teraz pozostaje już tylko oficjalne ogłoszenie operacji, które wstępnie ma nastąpić po tym, jak dzisiaj Real Madryt poinformuje o rocznym przedłużeniu umowy Luki Modricia. Tchouaméni ma podpisać w stolicy Hiszpanii 5-letnią umowę.
Komentarze (100)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się