– Za mną bez wątpienia największy i najlepszy tydzień w mojej dotychczasowej karierze. Jak mówiłem, nie chcę się tutaj zatrzymywać, chcę dalej tworzyć historię i rozwijać się, by osiągać w futbolu wielkie rzeczy. Bycie na zgrupowaniu reprezentacji narodowej i zdobycie bramki w finale Ligi Mistrzów w wieku 21 lat to bardzo duża waga. To daje mi argumenty, aby móc dalej marzyć.
– W tym momencie jesteśmy całkowicie skupieni na Pucharze Świata. Pracujemy na maksa i dopracowujemy wszystkie szczegóły. Mundial coraz bardziej się zbliża i to dla nas najważniejsza chwila. Drużyna pracuje od 2018 roku właśnie na ten szczególny moment, w którym wziąć udział chcą wszyscy zawodnicy. I ja nie jestem tutaj wyjątkiem.
– Przybycie do Realu Madryt w wieku 18 lat jest trudnym zadaniem. Ja do zawodowego futbolu awansowałem w wieku 16 lat, więc nie zdążyłem przejść przez wszystkie podstawy, a to jeszcze bardziej utrudniło mi całe zadanie. Jednak zawsze miałem jasny zamysł, a klub obdarzył mnie zaufaniem i wszystkim, czego potrzebowałem. W pierwszym sezonie miałem wzloty i upadki, ale to normalne mając na uwadze mój wiek. Miałem 18 lat, wszystko się zmieniało, wszystko było nowe, nowy futbol, zupełnie inny, z większym naciskiem na kwestie taktyczne. Czasami trochę trudno było to wszystko szybko przyswoić. Jednak wszyscy trenerzy zagwarantowali mi spokój i zaufanie, aby do tego 2022 roku podejść z większym doświadczeniem i opanowaniem. I tak to też wyglądało.
– W reprezentacji wszyscy się lubimy, a to bardzo pomaga. Ney to mój idol, z Paquetą zawsze grałem we Flamengo, a Raphinhę podziwiałem odkąd tylko grał w Portugalii. Selekcjoner mówi, że prywatnie się lubimy, dlatego to wszystko zaczyna funkcjonować. Staramy się zdobywać jak największą liczbę bramek, aby nawiązać jeszcze lepsze porozumienie na boisku i do mundialu podejść na szczycie.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się