Austriak zwieńczył swój debiutancki sezon w białej koszulce dubletem. Jego celebracja gola z PSG przy użyciu krzesła pozostanie zaś w pamięci madridismo na długie lata. Nadchodzący sezon będzie jednak stanowił dla 29-latka kolejne wyzwanie. Transfer Antonio Rüdigera ma bowiem sprawić, że Alaba wróci na lewą stronę bloku defensywnego. To właśnie w tym sektorze boiska za czasów występów w Bayernie doszło do eksplozji talentu Davida.
Real, sprowadzając Alabę, przechwycił nie tylko gwarancję jakości i niezbędne doświadczenie, ale i wszechstronność. David w trakcie kariery występował jako stoper, jednak mimo wszystko był wystawiany najczęściej na lewej obronie. Nieobca jest mu również gra w środku pomocy czy na skrzydle. Jako pierwszy na środku defensywy regularnie zaczął korzystać z niego Guardiola. Kiedy Ancelotti obejmował Bayern, przywrócił Alabę na lewą stronę. Później Flick znów jednak widział w nim stopera. W reprezentacji grywał zarówno jako lewy defensor, jak i środkowy pomocnik.
Carletto na początku sezonu umiejscawiał Davida na lewej obronie, ale było to wynikiem potrzeby chwili. Kontuzjowani byli bowiem zarówno Ferland Mendy, jak i Marcelo. Włoski szkoleniowiec eksperymentował więc z Alabą oraz Gutiérrezem i Nacho. Ostatecznym rozwiązaniem w obronie było jednak oparcie osi tylnej formacji na duecie Militão-Alaba. Przy zdrowym Marcelo i Mendym oraz wszechstronnym Nacho Austriak w zasadzie nie wracał już na skraj boiska. Wyjątek stanowiło starcie z Athletikiem w Pucharze Króla, jednak i wtedy do dyspozycji nie było Marcelo (zawieszenie) i Mendy'ego (uraz). Przybycie Rüdigera stanowi więc dla Alaby okazję, by z powrotem przejść na pozycję, na jakiej przez większość czasu budował swą wspaniałą karierę.
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się