Podpisanie przez Real Madryt kontraktu z Aurélienem Tchouaménim weszło w fazę końcową, o czym już wcześniej informowała MARCA. W tej chwili wszystko zależy od zmiennych, jakie zostaną zawarte w umowie transferowej, choć Królewscy i Monaco wciąż zbliżają się do siebie w tej sprawie.
Cena za pomocnika wyniesie minimum 80 milionów, wliczając w to opłaty stałe i zmienne. Jest to kwota, za którą Monaco otworzyłoby drzwi Francuzowi, a nawet nalegało, aby była ona wyższa. Na Santiago Bernabéu wiedzą o tym od miesięcy. W tamtym czasie takie wzmocnienie, ze względu na nakłady, jakich wymagałoby zakontraktowanie Mbappé, było uważane za niewykonalne, ale ostatnie wydarzenia zmieniły scenariusz.
Odnowienie kontraktu z PSG przez Mbappé sprawiło, że Tchouaméni stał się priorytetem dla klubu prowadzonego przez Florentino Péreza. Jego przybycie jest uważane za kluczowe nie tylko na poziomie piłkarskim – cała branża jest zgodna co do ogromnej jakości i przyszłości tego chłopca – ale także pod względem wizerunkowym i rynkowym. Będzie to – jeśli zostanie dopięte na ostatnie guzik, o czym są przekonani wszyscy zaangażowani w tę sprawę – cios w stół.
Cena za Tchouaméniego może wynieść nawet 100 milionów
Na sprowadzenie Tchouaméniego bardzo nalegały PSG i Liverpool, co winduje jego cenę. Z Parc des Princes zaangażowano dwa wielkie nazwiska: Mbappé i Luisa Camposa, który wkrótce przybędzie do Paryża. Klopp udał się do Monako, aby przekonać do siebie pomocnika, ale dowiedział się, że priorytetem 22-latka jest dołączenie do 14-krotnych mistrzów Europy.
Te dni są kluczowe, a kolejne będą miały decydujące znaczenie dla zawarcia umowy. Mówi się o zmiennych w wysokości 20 milionów euro, ale Real Madryt stara się obniżyć te kwoty. Nie będzie to łatwe, a w międzyczasie trwają prace nad strukturą tych premii: niektóre z nich będą bardzo łatwe do zrealizowania, a inne będą uzależnione od tego, czy Tchouaméni zostanie jednym z dziesięciu najlepszych zawodników na świecie.
Komentarze (62)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się