Królewscy świętowali wczoraj zakończenie sezonu, w którym udało się wygrać Superpuchar, mistrzostwo Hiszpanii i przede wszystkim czternasty Puchar Europy. Zawodnicy odwiedzili wczoraj w Madrycie wiele miejsc, a nim stawili się na Santiago Bernabéu, udali się na Cibeles. Tam za mikrofon złapał między innymi Eden Hazard. Belg poinformował kibiców, że zostaje na kolejny sezon i postara się dać z siebie wszystko, aby wynagrodzić sobie i fanom wcześniejsze lata, gdy trapiony był wieloma urazami.
Belg trafił do Realu Madryt w 2019 roku, a Los Blancos zapłacili za niego Chelsea ponad 100 milionów euro. Dokładna kwota transferu do dziś pozostaje tajemnicą. Piłkarz podpisał kontrakt do 2024 roku, ale w jego umowie transferowej zawarto kilka zmiennych, jak to zawsze bywa przy tego typu piłkarzach. W zależności od pewnych osiągnięć indywidualnych i drużynowych Królewscy są zobligowani do przelania dodatkowej kwoty na konto angielskiego klubu.
Jedna z klauzul dotyczyła wygranej w Lidze Mistrzów, informuje Daily Mail. Zdaniem angielskiego dziennika w przypadku triumfu Królewskich w Champions League, madrycki klub musi zapłacić Chelsea 15 milionów funtów, czyli około 17,6 miliona euro.
To dość bolesny zapis w umowie, ponieważ Hazard rozegrał w tym sezonie Ligi Mistrzów tylko 83 minuty. Belg wystąpił raptem w trzech spotkaniach i tylko jedno z nich rozpoczął w wyjściowej jedenastce, gdy jeszcze w fazie grupowej Królewscy przegrali na własnym boisku z Sheriffem. Eden biegał wtedy po murawie przez 66 minut. Później wszedł na boisko tylko dwukrotnie – na 9 minut w drugim meczu z Interem i na 8 minut w pierwszym spotkaniu z PSG.
Komentarze (71)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się