– W głowie mam tylko radość. Trudno mi rozmawiać, bo widzę moich kolegów, moją rodzinę… To był fantastyczny sezon i zasłużyliśmy na to. Nie wiem. Nie wiem, co się dzieje w mojej głowie w tym momencie.
– Dlaczego dziwne? Bo po prostu dziwne. Wygrałem pięć Lig Mistrzów, a nigdy nie myślałem, że byłbym w stanie dotrzeć do tego punktu, że mógłbym tyle wygrać. To wszystko jest bardzo dziwne.
– Radość jest ogromna… [Ancelotti przerywa wywiad, a Marcelo mówi: „nie mogę w to uwierzyć”]. To niezwykłe chwile. Na ławce wszyscy się pociliśmy z nerwów, biegaliśmy razem z całym zespołem. Mam wrażenie, że ci młodzi, którzy rozgrywali swój pierwszy finał, są niezwykle dojrzali. To niesamowity moment szaleństwa dla wszystkich kibiców, którzy byli z nami przez cały sezon.
– Ancelotti? Wiemy, jakim jest trenerem. Ma swoją filozofię, ma swój charakter. To wielka osobowość i zasłużył na to wszystkim, co zrobił od swojego przyjścia.
– Ostatni puchar w Realu Madryt? Nie wiem. Teraz jestem z moimi przyjaciółmi i z moją rodziną. Nie musiałem nawet z wami rozmawiać, mogłem się po prostu cieszyć, ale cóż. Niedługo się dowiecie.
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się