Menu
/ Chiringuito

Benzema: Bardzo kocham Real Madryt

Foto: Benzema: Bardzo kocham Real Madryt
Fot. Getty Images

Karim Benzema udzielił wywiadu Chiringuito przed finałem Ligi Mistrzów. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi napastnika Realu Madryt z tej rozmowy.

– DNA Realu? Każdy może widzieć to inaczej. Zależy... Dla mnie DNA Realu to niepoddawanie się nigdy. Ludzie mogą myśleć, że jest po meczu, ale my wierzymy, że możemy to odwrócić. To jest DNA Realu i nie wszystkie ekipy mogą to zrobić. Raz może ci się udać, ale dwa, trzy, cztery czy pięć, do tego tak ważne mecze, jak z PSG, Chelsea i City, dla mnie to było DNA.

– Real wpoił mi te swoje wartości? Zależy. Ja przychodziłem z Lyonu, innego klubu i miasta. Real to nie tylko klub. To też ci ludzie i ta presja. Tę presję najlepiej widać na wyjazdach i to nie tylko na stadionie. W Realu ludzie żyją futbolem.

– Zmieniłem się od przyjścia do Realu? [śmiech] No tak. Miałem 21 lat, nie mówiłem w ogóle po hiszpańsku... Było mi naprawdę trudno. Bardzo trudno. Pierwsze sześć miesięcy mieszkałem tu sam w hotelu. Praktycznie niczego nie rozumiałem. W ekipie miałem samych wielkich zawodników. Dla młodego chłopaka to było coś bardzo trudnego. Nie miałem starszego kolegi, który pomógłby mi się lepiej poczuć na boisku. Było bardzo trudno... Możesz przychodzić jako najlepszy zawodnik swojej ekipy, ale w Realu jest inaczej. Musi powoli pisać swoją historię i ja to właśnie robiłem.

– Ktoś mi pomógł? W pierwszych latach... Byłem sam. Był ze mną tylko prezes. Poza nim nie mogę powiedzieć jednego takiego gracza. Florentino? Zawsze we mnie wierzył. Przyleciał do mojego domu, by mnie pozyskać. Ja jestem szczęśliwy z jego zachowania i myślę, że on jest dumny z mojej pracy.

– Wizyta Florentino w moim domu to było coś wyjątkowego. Byłem na podwórku z przyjaciółmi. To była końcówka sezonu w Lyonie. Zadzwonił tata z agentem, że mam szybko wrócić, bo mają sprawę do omówienia. Powiedziałem, że nie mam teraz czasu. Oni na to, że w domu jest Florentino Pérez, prezes Realu Madryt. Wtedy pomyślałem, że to ktoś, kto sprowadził Ronaldo i Zidane'a. Od razu udałem się do domu. Rozmawialiśmy po francusku, bo on dobrze mówi w tym języku. Od razu powiedziałem, że chcę grać w Realu i spełnić marzenie.

– Złota Piłka? Nie wiem... Mogę powiedzieć tyle, że mam dobry sezon w La Lidze i Lidze Mistrzów. Strzeliłem dużo goli, miałem wiele asyst i akcji. Cieszyłem się grą. Jednak na Złotą Piłką przyjdzie jeszcze czas. Kto jest najlepszy na świecie? Nie wiem, nie mogę wymienić jednego nazwiska. Każdy może mieć swoje zdanie. Najważniejsze to robić swoje dla swojej drużyny i niech każdy oceni. Ja nie mówię, że jestem najlepszy. Nigdy tak nie mówiłem. Jednak od małego mówiłem, że po to pracuję i chcę być wśród najlepszych. To prawda, że teraz się o tym mówi, a Złota Piłka to moje marzenie, ale nie mogę dzisiaj powiedzieć, że jestem najlepszy na świecie.

– Poprawiłem się fizycznie? To jest ciężka praca. Chodzi o to, że wcześniej myślałem tak, że futbol to tylko boisko. Byłem młody, futbol to tylko boisko i sama gra. Jednak z doświadczeniem i podglądaniem innych piłkarzy zobaczyłem, że jest inna droga. Do tego wiemy, że gdy masz te 29-30 lat, to musisz dbać o swoje ciało, bo nie wytrzymasz na najwyższym poziomie.

– Co dał mi Ancelotti? Zaufanie. Rozmawiamy o futbolu, ale nie narzuca mi niczego na boisku. Nie mówi, że mam robić to, to i to. Mówi, żebym grał swój futbol i robił różnicę. Zawsze mogą ją zrobić w każdej akcji. Mocno w siebie wierzę i wierzę w moich kolegów. Jestem pewny siebie i dlatego gram swój futbol.

– Zostałem liderem? Tak, zyskałem szacunek, ale tak patrzę na futbol. Nie jestem w szatni, by mówić komuś, co ma robić. Rozmawiam z młodymi, by dawać im rady. Mówię, że to czy tamto może być dla ciebie lepsze, ale także lepsze dla drużyny. Tutaj wszyscy mają dużą jakość i nie trzeba rozmawiać z nimi tak dużo.

– Salah największym zagrożeniem? Cały Liverpool. Mają bardzo mocną grupę i wszyscy są świetni. Salah widzi to jako rewanż? Może mówić, co chce. On patrzy na futbol w inny sposób, a ja w inny. Kijów jest zakończony, ja patrzę przed siebie.

– Od odejścia Cristiano jestem lepszy? Inny. Strzelam więcej goli, ale gra jest taka sama. Różni się tylko liczba goli i moje zachowania w meczu. Wcześniej miałem inną rolę.

– Czy poczułem się zdradzony przez Mbappé? Dlaczego... Każdy musi skupiać się na swoich sprawach. Myślę o Mbappé, jak o innych zawodnikach. Nie będę do niego dzwonić, żeby powiedzieć mu, co ma robić. Każdy decyduje o swojej przyszłości. Ja jestem tutaj spokojny i tyle. Przygotowuję finał, a każdy robi, co uważa za najlepsze dla siebie.

– Zaskoczyła mnie decyzja Mbappé? Jak wszystkich, ale ma swoje sprawy i teraz jest graczem Paryża, tyle. My gramy w sobotę i to dla nas ważny mecz.

– Moje stories na Instagramie z herbem Realu i Tupaciem? To nie było przeciwko Mbappé. To było dlatego, że bardzo kocham Real Madryt. To najlepszy klub na świecie. To jest najważniejsze i dlatego wszyscy musimy być skupieni na sobocie. Nie ma żadnej historii zdrady.

– Temat zdradzenia Tupaca? Popatrz na mój Instagram, mam jego 10-15 zdjęć. Tupac to mój ulubieniec. Nie ma to nic wspólnego z futbolem. Te gadki to Internet, ja jestem w rzeczywistości. Nie będę wrzucać zdjęcia, by komuś wysłać przesłanie. Jeśli mam coś komuś do zakomunikowania, spotykam się z nim i o tym mówię. A herb Realu zamieściłem dlatego, że dla mnie to najlepszy klub na świecie. To nie było przesłanie dla nikogo. To był sygnał, że w sobotę trzeba wyjść razem i wygrać Ligę Mistrzów, tyle.

– Zakończę karierę w Realu? Na to pytanie odpowiedź brzmi: tak lub tak. Nie widzę klubu, który może dać mi rzeczy, jakie mam tutaj. Nie widzę. Patrzę na innych, ale dla mnie Real to Real. Kiedy nowy kontrakt? Nie wiem. Mam jeszcze sezon i cieszę się tym, co mam. Zobaczymy, co się wydarzy.

SZYBKI TEST CHIRINGUITO
Miejsce, w którym mogę się zatracić: Bron.
Ulubione danie: Kuskus.
Muzyka: Tupac.
Najlepszy gol: Panenka z City.
Najlepszy gracz, z jakim grałem: Cristiano.
Najtrudniejszy obrońca, na jakiego grałem: Ramos.
Moja największa zaleta: Bycie bezpośrednim.
Moja największa wada: Nie wiem.
Piłkarz z większą jakością ode mnie: Brazylijski Ronaldo.
Obecny piłkarz z większą jakością ode mnie: [śmiech] Nie wiem.
Piłkarz, którego kupiłbym do Realu: Nie wiem, najlepsi są tutaj.
Ostatni raz gdy płakałem: Z powodu moich dzieci.
Ulubiony film: It.
Gracz Realu, który spędza najwięcej czasu na siłowni: Ja.
Przychodzi inny klub i podwaja moje zarobki: Nie.
Florentino to: Dżentelmen.
Chiringuito to: Przyjaciele.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!