Real Madryt grał w tym sezonie ligowym bardzo skutecznie w defensywie, ponieważ mniej bramek od Królewskich straciła tylko Sevilla. Bramkarze Los Blancos dali się pokonać tylko 31 razy, gdy Andaluzyjczycy stracili 30 goli, ale czeka ich jeszcze jeden mecz. Duża w tym zasługa nie tylko parad Thibaut Courtois, ale też bardzo solidnej gry defensorów, którzy w ogromny sposób zawiedli w lidze tylko raz, gdy Barcelona strzeliła na Santiago Bernabéu aż cztery gole.
Zawodnicy Los Blancos w defensywie grali jednak nie tylko skutecznie, ale też bardzo czysto. Żaden z graczy Realu Madryt nie obejrzał w tym sezonie ligowym ani jednej czerwonej kartki. To dość niecodzienne wydarzenie, ponieważ w przypadku Królewskich ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w sezonie… 1983/84, choć wtedy Juanito i spółka zdobyli tylko wicemistrzostwo, mimo że zakończyli rozgrywki z taką samą liczbą punktów co Athletic Bilbao.
Królewscy rzadko też oglądali żółte kartki, ponieważ arbitrzy ukarali w ten sposób piłkarzy 76 razy w 38 meczach. Tak czysta gra sprawia, że Real Madryt wygrał też ligowy ranking fair play, co udało się również w ubiegłym sezonie, ale wtedy dwukrotnie otrzymali czerwone kartki. Tym razem Los Blancos uzbierali tylko 76 punktów, gdy drugi Villarreal ma ich 79 i rozegra jeszcze jedno spotkanie, podobnie jak trzecia Osasuna, która zebrała 86 oczek. Najostrzej grającymi zespołami okazały się Getafe (154 punkty), Valencia (142) i Atlético (129).
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się