– Jesteśmy smutni, ponieważ teraz nie zależymy już od siebie, ale nie mam zbyt wiele do zarzucenia, ponieważ zespół dał z siebie wszystko. Na koniec to jest sport, jednak dziś możemy schodzić z boiska z czystym sumieniem, ponieważ stworzyliśmy wiele sytuacji. To jest piłka i dziś nie byliśmy skuteczni.
– Analizowanie takiego meczu jest trudne z uwagi na to, co stało się później, chodzi o kwestie związane z punktami. Na podsumowanie powiedziałbym, że niewiele więcej okazji możesz stworzyć, by wygrać z taką drużyną, jak Real Madryt. Pomimo presji, odpowiedzialności, straty gola w 6. minucie, który wyrządził nam ogromną szkodę, zespół stworzył wiele, naprawdę wiele, wiele sytuacji. Domagaliśmy się karnego, dziś gwizdnęli nam pierwszego na naszą korzyść i go zmarnowaliśmy.
– Ostatnia akcja z Falim i Carvajalem? Mateu Lahoz ma trochę dziwny styl gwizdania końca meczu, bez przekonania, i dziś gwizdnął w sposób zmieszany. Upadł Fali i mieliśmy wielkie wątpliwości, ponieważ odczucie było takie, że nie wiedzieliśmy, co gwizdnął, czy koniec meczu, czy rzut karny.
– Uraz Akapo? Akapo ma poważną kontuzję, musiał poprosić o zmianę. Akcja była brzydka, nie wiem, do jakiego stopnia można stwierdzić, czy to jest czerwona kartka, czy też nie.
– Dziś wkurza mnie to, że stworzyliśmy wiele okazji z Realem Madryt, oddaliśmy wiele strzałów na bramkę, mieliśmy 12 rzutów rożnych i nie potrafiliśmy wygrać meczu. Drużyna walczy, idzie na śmierć, ale skuteczność nie jest po naszej stronie.
- To było bardzo okrutne, nie tylko z uwagi na zmarnowany rzut karne, ale przez gol Mallorki w 92. minucie. Nie jesteśmy już panami naszej przyszłości. Jedziemy do Vitorii po zwycięstwo i mamy nadzieję, że pozostałe spotkania ułożą się tak, że się utrzymamy.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się