Kehl od 1 lipca oficjalnie zastąpi na stanowisku dyrektora sportowego BVB Michaela Zorca, ale już teraz wykonuje wiele z jego obowiązków. Niemiec pojawił się w telewizji Sport1, gdzie między innymi wypowiedział się na temat Erlinga Haalanda.
– Wiem tyle, że ma ważny kontrakt i kontraktowo jesteśmy zobowiązani do poszanowania jego klauzuli odejścia. W ostatnich miesiącach cały czas próbowaliśmy dojść do decyzji w sprawie Haalanda, ale przyszła śmierć jego agenta Raioli, który nie był już w stanie pracować w tych ostatnich tygodniach i miesiącach. Dlatego temat trochę się przedłużył, ale myślę, że wszystko będzie jasne w kolejnym tygodniu. Myślę, że to będzie ten tydzień. Nie będę zaskoczony, jeśli ostatecznie odejdzie – przekazał Kehl.
Na początku roku zapowiadano, że decyzja w sprawie Norwega zapadnie najpóźniej w kwietniu. Sytuacja skomplikowała się przez problemy zdrowotne i śmierć Mino Raioli.
Media w Anglii i Hiszpanii wskazują cały czas, że Haaland jest najbliżej Manchesteru City. W kwietniu Anglicy podawali, że Obywatele są gotowi płacić mu ponad 500 tysięcy funtów tygodniowo, co uczyniłoby go najlepiej zarabiającym zawodnikiem Premier League. W kontekście zarobków podawanych w Hiszpanii, byłoby to około 17 milionów euro netto rocznie. City miało być też gotowe wpłacić 75 milionów euro Borussii Dortmund, a przy prowizjach dla agentów i ojca gracza operacja transferowa miałaby sięgnąć 120 milionów euro.
W Hiszpanii w ostatnim czasie informacje o Haalandzie w kontekście przeprowadzki do Realu Madryt całkowicie ucichły. W nocy przy komentowaniu słów Kehla prowadzący Chiringuito Josep Pedrerol przekazał, że w ostatnich tygodniach klub nie wysłał w tej sprawie żadnej wiadomości.
Komentarze (64)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się