REKLAMA
REKLAMA

Atlético jednak pogratulowało Królewskim

Atlético Madryt ostatecznie miało pogratulować Realowi Madryt tytułu mistrzowskiego. Miało jednak do tego dojść w dyskretny sposób za sprawą listu i rozmowy telefonicznej.
REKLAMA
REKLAMA
Atlético jednak pogratulowało Królewskim
Fot. własne

W ostatnich dniach jednym z głównych tematów w hiszpańskich mediach jest szpaler, przed jakim na wszystkie możliwe sposoby wzbrania się Atlético Madryt, aby tym samym uniknąć upokarzającego zdaniem Los Rojiblancos uhonorowania Realu Madryt z okazji zdobycia mistrzostwa Hiszpanii. Ponadto klub z Wanda Metropolitano jako jeden z nielicznych spośród wszystkich zespołów La Ligi nie pogratulował za pośrednictwem mediów społecznościowych 35. tytułu mistrzowskiego w historii Królewskich.

Nie oznacza to jednak, że Atleti w żaden sposób nie doceniło osiągnięcia swojego madryckiego sąsiada. Jak informuje MARCA, działacze Atlético postawili na gratulacje drogą listowną, czyli sposób, który od jakiegoś czasu uznają za jedyną formę uznawania sukcesów rywali. Taka ma być właśnie polityka klubu i jest ona niezmienna – niezależnie od tego, czy zwycięskim klubem jest właśnie Real Madryt, czy ktokolwiek inny.

REKLAMA
REKLAMA

Los Rojiblancos w taki sam sposób zareagowali na ostatni triumf Betisu, który wygrał Copa del Rey po finale z Valencią. Już wówczas wielu kibiców i dziennikarzy zwróciło uwagę na fakt, że Atlético w przeciwieństwie do wielu pozostałych klubów w Hiszpanii nie zdecydowało się na publiczne gratulacje względem historycznego osiągnięcia Andaluzyjczyków.

Telefon Gila Marína
MARCA dodaje jednak, że w przypadku Realu Madryt nie skończyło się na samym grzecznościowym liście. W ostatnich dniach telefoniczny kontakt z najważniejszymi osobami w klubie z Santiago Bernabéu miał nawiązać dyrektor generalny Atlético Madryt, Miguel Ángel Gil Marín, który za pośrednictwem bezpośredniej rozmowy chciał pogratulować Królewskim ostatniego osiągnięcia.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA