Wszyscy wiemy, jak wygląda historia Real Madryt w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Królewscy mają za sobą wiele niezapomnianych wieczorów nie tylko na Santiago Bernabéu, ale również na innych wielkich europejskich obiektach. Przed wtorkową konfrontacją z Manchesterem City MARCA zwraca uwagę, że Real potrafił wygrywać na czterech stadionach angielskiej Big Six, czyli grupy sześciu najmocniejszych klubów w obecnej erze Premier League.
Problematyczne Etihad
Zdecydowanie jednym z największych postrachów dla Los Blancos jest Etihad Stadium, na który to we wtorek będą skierowane oczy całego piłkarskiego świata. Real występował na tym obiekcie już trzykrotnie i nie wygrał ani razu, notując dwa remisy oraz jedną porażkę. W sezonie 2012/13 padł wynik 1:1 (faza grupowa), a w 2016 roku w półfinale oba zespoły zremisowały 0:0. Najgorszy wieczór Realu na stadionie The Citizens miał miejsce latem 2020 roku, gdy zespół Zinédine'a Zidane'a przegrał 1:2 w rewanżowym starciu 1/8 finału.
Spektakle w Teatrze Marzeń
Zupełne odmienne odczucia budzi u madridistas drugi stadion w Manchesterze, czyli Old Trafford. W sezonie 1999/00 ekipa prowadzona przez Vicente del Bosque wygrała z United 3:2 i zapewniła sobie miejsce w półfinale, aby ostatecznie triumfować w całych rozgrywkach. 13 lat później oba zespoły ponownie stanęły naprzeciw siebie, a Królewscy wygrali w Teatrze Marzeń 2:1 po bramkach Luki Modricia oraz Cristiano Ronaldo.
Dwie twarze Anfield
Kolejny angielski zespół, który musiał u siebie uznać wyższość Los Blancos, jest Liverpool. W rozgrywkach 2014/15 The Reds przegrali na Anfield aż 0:3 z Realem, który z Ancelottim na ławce notował fantastyczną passę w pierwszej części sezonu. W tamtym meczu strzelali Karim Benzema (dwukrotnie) oraz Cristiano Ronaldo. W pamięci kibiców wciąż jednak pozostaje to, co stało się w 2009 roku, gdy w 1/8 finału Królewscy polegli w Anglii aż 0:4 i odpadli z rozgrywek.
Sukcesy na White Hart Line
Obecnie Tottenham rozgrywa swoje domowe mecze na Tottenham Hotspur Stadium, jednak do 2019 roku głównym obiektem Kogutów było White Hart Line. To właśnie na tym obiekcie Real triumfował dwukrotnie – najpierw sezonie 1984/85 po samobójczym trafieniu Perrymana, a następnie w rozgrywkach 2010/11, gdy ekipa José Mourinho wygrała 1:0 po bramce Cristiano w rewanżowym starciu w ramach 1/4 finału. W pierwszym meczu Real wygrał u siebie 4:0 i bez problemów awansował do kolejnej rundy. Obie ekipy zmierzyły się jeszcze w sezonie 2017/18, jednak wtedy mecz w Anglii został rozegrany na Wembley.
Benzema podbija Stamford Bridge
W obecnym sezonie Real odhaczył kolejny angielski obiekt, czyli Stamford Bridge. W ćwierćfinale przeciwnikiem ekipy Ancelottiego była Chelsea. Londyńczycy nie dali rady Królewskim, którzy zagrali fantastyczne spotkanie, a główną gwiazdą wieczoru był Karim Benzema. Francuz popisał się hat-trickiem i zapewnił swojej drużynie pierwsze w historii zwycięstwo na obiekcie The Blues. W rewanżu piłkarze Thomasa Tuchela zagrali już o wiele lepiej, jednak i to nie wystarczyło, aby wyeliminować Real Madryt, który po dogrywce awansował do półfinału Champions League.
Jedyny wizyta na Highbury
Real nie miał jeszcze okazji wystąpić na aktualnym obiekcie Arsenalu, czyli Emirates Stadium. Od kilku lat Kanonierzy nie należą do grona faworytów do wygrania Ligi Mistrzów, jednak zupełnie inny stan reczy panował w roku 2006. W tamtym czasie Arsenal rozgrywał swoje mecze na legendarnym Highbury i to właśnie ten stadion odwiedzili Królewscy. W drugim meczu 1/8 finału padł bezbramkowy remis, a w pierwszym starciu zwycięstwo The Gunners zapewnił Thierry Henry, który zdobył jedyną bramkę na Santiago Bernabéu. Później Real nie miał już okazji ponownie zagrać na Highbury, który służył Arsenalowi do maja tego samego roku.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się