Jak się czujesz w ostatniej części sezonu?
Bardzo dobrze, po powrocie po kontuzji czuję się dobrze. Wykorzystałem też ten czas, aby się trochę zregenerować, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Czuję się dobrze.
Jesteś jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników w tym sezonie.
Dobrze sobie radzę, wykonuję swoją pracę, jak zawsze z zespołem, dążę do realizacji naszych celów i zamierzamy nadal robić to, co w naszej mocy.
Z łatwością zdobywasz bramki, w czym tkwi sekret?
Zawsze staram się być na dobrej pozycji. Wiem dużo o zawodnikach, którzy mają dośrodkować, wiem, gdzie może polecieć piłka i zawsze stawiam się w tych miejscach.
Jesteś jednym z najbardziej lubianych zawodników przez kibiców, czy czujesz tę sympatię na ulicy?
Tak, i ja też mam do nich wiele przywiązania. Zauważyłem, że bardzo mnie kochają i czuję się bardzo komfortowo. Moja rodzina i ja jesteśmy bardzo szczęśliwi z powodu sympatii, jaką okazują nam kibice Sevilli, ale nie tylko oni, także wszyscy mieszkańcy Sewilli.
Jak to jest grać w tym sezonie ponownie przed kibicami?
Bardzo mi się to podoba, bardzo. Kiedy jestem w grze, a także poza nią. Kiedy byłem kontuzjowany, spotykałem ich na parkingu i okazywana przez nich czułość była spektakularna.
Czy było ci przykro z powodu odpadnięcia z Ligi Europy?
Tak, to był wstyd, ale myślimy o przyszłości. Będziemy nadal wykonywać naszą pracę i dążyć do realizacji naszych celów. Sezon się jeszcze nie skończył i będziemy kontynuować to, z czym musimy się zmierzyć.
W styczniu mówiło się o możliwym przejściu do Newcastle, czy w którymś momencie pomyślałeś, że odejdziesz?
Prawda jest taka, że miałem kontrakt z Sevillą, już go przedłużyłem i teraz mam jeszcze dłuższą umowę z tym klubem. Bardzo lubię Sevillę i Monchi dobrze o tym wie, a wszyscy ludzie pracujący w klubie wiedzą, jak bardzo go lubię. Nie mam nic innego do powiedzenia, mogę im tylko podziękować.
Jak ważny jest Lopetegui dla waszego rozwoju?
Kiedy spotkaliśmy się w Porto, byłem w drugiej drużynie, a nie w pierwszej. Odbyłem z nimi kilka treningów, ale Lopetegui miał swój zespół i swoją pracę, więc zostałem wypożyczony do Estorilu. Po czterech latach spotkaliśmy się ponownie i byłem bardzo szczęśliwy, bo to była dla mnie piękna historia. Współpracuję z trenerem, który prosi mnie tylko o to, żeby trenować. Tak właśnie wygląda życie. Jestem wdzięczny za wszystko, czego mnie nauczył, i za to, czego uczyłem się na co dzień podczas treningów.
Jak zapatrujesz się na niedzielny mecz z Realem Madryt?
Cieszymy się na ten mecz tak samo jak na każdy inny. Zostało już bardzo niewiele i każde spotkanie jest teraz jak finał. Musimy szanować wszystkich przeciwników, zarówno duże, jak i małe drużyny. Musimy dać z siebie wszystko i chcemy osiągać dobre wyniki.
Czy Benzema jest najtrudniejszym napastnikiem do krycia w lidze?
Tak, powtarzam to od chwili, gdy tu przyjechałem. Benzema jest dla mnie bardzo kompletnym napastnikiem, który potrafi dobrze poruszać się w środku pola. Ma swoje cechy i umiejętności, a my zamierzamy skupić się na tym, by dobrze sobie radzić i go powstrzymać.
Dużo mówi się też o Viníciusie.
Jest tam wielu Brazylijczyków z jakością. Mają Casemiro, Militão, Viníciusa, Rodrygo, Marcelo… Są dobrymi zawodnikami i dlatego tam są. Wiemy, na kogo trafimy i musimy rywalizować. Mają świetną drużynę i nie chodzi tylko o Brazylijczyków, którzy są dobrzy.
Możesz zostać reprezentantem Hiszpanii, czy jesteś otwarty na to, że Luis Enrique może powołać cię do gry w reprezentacji?
Jestem spokojny, czekam jeszcze na dokumenty i paszport, a kiedy je dostanę, będę o tym mówił.
Jaki jest twój cel na koniec sezonu?
Naszym celem jest walka do samego końca o awans do Ligi Mistrzów i na tym mamy nadzieję zakończyć rozgrywki.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się