REKLAMA
REKLAMA

Camavinga: To nie był cud, to było „hasta el final”

Eduardo Camavinga udzielił wywiadu dla francuskiego Canal+ po rewanżowym starciu z Chelsea. Przedstawiamy zapis rozmowy z 19-letnim pomocnikiem Realu Madryt.
REKLAMA
REKLAMA
Camavinga: To nie był cud, to było „hasta el final”
Fot. Getty Images

Eduardo, co za szalona noc! Co czujesz po takim meczu, jak ten?
Cóż, tak jak ostatnim razem, to było szaleństwo. Cierpieliśmy ogromnie do samego końca. Strzelili nam dużo goli, ale najważniejsze było to, że potrafiliśmy odpowiedzieć. Jesteśmy zadowoleni z dzisiejszego zwycięstwa [tak dokładnie powiedział Camavinga – dop. red.] i awansu do półfinału. 

Ten wynik to jakiś rodzaj cudu? Czy to część kultury tego klubu, by nie wpadać w panikę nawet w najtrudniejszych momentach? Potrafiliście utrzymać się w tym meczu. 
Nie, to nie jest cud. W spotkaniu z PSG ludzie myśleli, że jesteśmy martwi, ale potrafiliśmy pokonać trudności. Dziś było to samo. Straciliśmy dwa, trzy gole, ale potrafiliśmy wrócić i to nie był cud, ale słynne „¡hasta el final!”, jak to się tutaj mówi, czyli dawanie z siebie wszystkiego do ostatniej sekundy. Jesteśmy zadowoleni, że udało się dziś odnieść zwycięstwo.

REKLAMA
REKLAMA

Jeśli chodzi o ciebie osobiście, to co oznacza dla ciebie przeżycie takiej nocy, będąc w takim wieku? Zagrasz w półfinale Ligi Mistrzów. Jak się czujesz?
Cóż, trzeba się tym cieszyć, ile się da. To szaleństwo, ale jak powiedziałem wcześniej, jesteśmy szczęśliwi ze zwycięstwa. Teraz koncentrujemy się na naszej pracy, mamy do rozegrania mecze w lidze, a później będziemy skupiać się na półfinale.

Co powiedział wam trener w przerwie? Jak chcieliście zarządzać tym bardzo trudnym meczem?
Powiedział nam, abyśmy nie wątpili, grali naszą grę i podchodzili jak najwyżej, by strzelić gola.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (66)

REKLAMA