Karim, co czujesz po strzeleniu trzech goli i odniesieniu zwycięstwa w takim meczu?
Jestem bardzo zadowolony z meczu i z goli. To dla nas magiczny wieczór. Wyszliśmy na boisko, by wygrać i cieszyć się tym wieczorem piłki nożnej.
Czujesz się coraz większym liderem tego zespołu, pomijając noszenie opaski kapitana?
Czuję się dobrze zawsze, gdy mogę pomóc kolegom. Czy czuję się liderem drużyny? Tak, oczywiście, bo gdy wychodzę na boisko, chcę pomóc drużynie w takiej grze. Czuję się więc dobrze.
Uważasz, że po takich występach można uznać cię za najlepszego piłkarza na świecie w tym sezonie?
[rozkłada ręce] Cóż, to jedna sprawa, ale ja nie gram w piłkę z tego powodu. Gram w piłkę dla takich wieczorów. A potem przychodzi, co ma przyjść.
Należy już zacząć uznawać Real Madryt za faworyta tej Ligi Mistrzów?
Jak mówię zawsze, nie ma faworyta. Każdy mecz to dla nas finał, więc po prostu będziemy grać dalej.
Vinícius zanotował kolejną asystę przy twoim golu. Jak gra się z tym chłopakiem i obserwuje jego rozwój?
Vini jest bardzo dobry, jest świetny. Powoli pokazuje dla nas dobre rzeczy, zawsze nam pomaga i mocno wierzy w siebie. Jak zawsze mówiłem, to crack. [uśmiech]
Czy któregoś dnia też może zostać najlepszy na świecie?
Vini? Któregoś dnia... Dlaczego nie?
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się