REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Niezachwiany spokój Realu w sprawie Mbappé

Ostatnie doniesienia nic nie zmieniają i w stolicy Hiszpanii wszyscy są przekonani, że Francuz zostanie latem nowym piłkarzem Realu Madryt.
REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Niezachwiany spokój Realu w sprawie Mbappé
Fot. Getty Images

W czwartek wieczorem we francuskiej gazecie L’Équipe pojawiła się informacja, że Barcelona wtrąca się do walki o Kyliana Mbappé. Była to zaskakująca wieść, bowiem wszyscy wiedzą, gdzie trafi Francuz. Zaangażowanie Realu Madryt jest całkowite, a włodarze nie mogli uwierzyć w te informacje. Niektórzy uważają, że jest to ostatni przeciek ze strony PSG, mający na celu zdestabilizowanie i zahamowanie ruchu, od którego nie ma odwrotu, bez względu na to, jak wielka presja będzie wywierana na zawodnika i jego otoczenie.

Czym kieruje się Barcelona, czy rzeczywiście istnieje pakt o nieagresji, czy jest on przestrzegany? Oba podmioty zawsze szukają swoich korzyści, co jest logiczne, ale wszyscy zdają sobie sprawę, że walka o Mbappé ma tylko jeden kolor, a wszelkie działania wokół niej będą tylko utrudniać i zaciemniać relacje, które wydają się płynne i spokojne, pomimo prowokacyjnych gestów Laporty na Santiago Bernabéu. 

W Realu Madryt nikt nie zmienił swojego tempa i nikt nie zauważył zmiany tętna. To, co należało zrobić, zostało już zrobione i jeśli Barcelona naprawdę się pojawi, będzie wiedziała dokładnie, jak przebiega operacja i jak bardzo Mbappé jest oddany Realowi, czyli czemuś, co zaczęło się jako marzenie, a wkrótce stanie się rzeczywistością.

REKLAMA
REKLAMA

Jeśli to prawda, ruch ten jest zaskakujący, ponieważ włodarze obu klubów przypieczętowali uściskiem dłoni, że nie będą utrudniać otwartych negocjacji i odnawiania kontraktów zawodników, którzy mają roczne umowy jednym lub drugim klubie. Może to otworzyć niebezpieczne okienko zarówno dla Realu Madryt, jak i Barcelony, zwłaszcza dla katalońskiego klubu, który od stycznia nie może przedłużyć kontraktów z Gavim i Araújo, jak donosi MARCA.

Spory, choć tylko symboliczne, toczyły się wokół Haalanda. Laporta wykorzystał swoje dobre relacje z Raiolą, aby podejść do negocjacji i je ogłosić, podczas gdy w wielu spotkaniach z agentem rozmowy dotyczyły innych zawodników, a nie Norwega.

Nagłe i nocne pojawienie się Barcelony w sprawie przyszłości Mbappé nie ma sensu, przynajmniej dla klubu z Madrytu i jego dyrektorów, którzy uważają, że większość pracy została już wykonana i zakończona. Odliczanie już się rozpoczęło.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (40)

REKLAMA