Obrońca reprezentacji Hiszpanii, a w tym przypadku - przede wszystkim Atlético Madryt - Pablo Ibáńez (nie wypatruj go na zdjęciu) musiał tłumaczyć się przed swoimi kibicami. Powód? Pablo podpisał umowę z jednym z kandydatów na fotel prezydenta Realu Madryt, Juanem Palaciosem. Według niej, 24-letni stoper miał, w przypadku wygranej Palciosa przejść do Realu. Wygrał Ramón Calderón, więc Pablo został sam na sam z gniewem kibiców Atlético.
- Mój agent powiedział mi o całej sprawie, gdy byłem na mistrzostwach świata. Kiedy zobaczyłem, jakie pieniądze mi oferują i że była to poważna propozycja, podpisałem umowę - powiedział Pablo na konferencji prasowej.
- Wykazałem się naiwnością, lecz nic mnie nie usprawiedliwia. To nie było mądre - iść na coś takiego z naszym odwiecznym rywalem. Chcę udowodnić kibicom, iż załuję tego, co zrobiłem, tak jak dotychczas dając z siebie wszystko na boisku.
Ciekawe, jak "naiwnego" piłkarza przyjmą kibice: odpowiednio Atlético i Realu Madryt?
fot. sport.es. Spróbuj znaleźć na zdjęciu Pablo Ibáńeza. Katalońskiemu "Sportowi" się udało, więc podpisał to zdjęcie: "Pablo grał na mundialu w reprezentacji Hiszpanii" ;)
Pablo tłumaczy się przed kibicami
Obrońca Atlético chciał grać w Realu Madryt...
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (60)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.