– Nie wychodziło nam nic, a rywal rozegrał wielki mecz. Barcelona była niezwykle skuteczna. Wszystkie okoliczności działały na ich korzyść. Wyszli na prowadzenie, Vinícius nie wykorzystał sytuacji, która mogła wyrównać stan potyczki. Chwilę potem było już 0:2. Udaliśmy się na przerwę w nadziei, że w drugiej połowie będziemy w stanie odwrócić losy spotkania. Szybko jednak straciliśmy trzeciego i czwartego gola. W tym momencie mecz się dla nas skończył.
– Takie rzeczy mogą się zdarzać. Sezon jest długi i nieraz przytrafia się taka zła noc. Naprzeciwko mieliśmy rywala, który rozegrał wspaniałe zawody. Barcelona była niebywale natchniona w ofensywie. Przykro nam z racji na kibiców. Pokładaliśmy duże nadzieje w tej konfrontacji, ale się nie udało.
– Uważam, że ci zawodnicy dają nam naprawdę wiele. W ogólnym rozrachunku rozgrywamy świetny sezon. Dziś przytrafił się gorszy wieczór. Jak już wspomniałem, takie rzeczy mają prawo się zdarzać. Teraz zawodnicy udadzą się na zgrupowania reprezentacji, a następnie czeka nas kluczowa potyczka w Vigo. Musimy już myśleć o tym meczu. Zostało dziewięć spotkań, dziewięć finałów. Trzeba do nich podejść z nastawieniem, jakiego wymaga od nas nasz herb. Będziemy chcieli wygrać wszystkie pozostałe do końca starcia.
– Po takiej porażce do domów udajemy się rzecz jasna smutni. To logiczne. Jesteśmy jednak profesjonalistami. Rozumiemy, że raz się wygrywa, innym razem przegrywa. My zawsze walczymy o zwycięstwo. Dziś jednak okoliczności nie sprzyjały. Chcieliśmy wygrać, ale nie było to możliwe. Jako zawodowcy musimy to zaakceptować.
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się