REKLAMA
REKLAMA

Juanfran chce zostać

"Każdego dnia myślę o możliwości pozostania na Bernabéu"
REKLAMA
REKLAMA

Młodziutki (ma zaledwie 21 lat) Juanfran Torres, prawy skrzydłowy Królewskich, ma olbrzymią nadzieję przekonać Capello, że zasługuje na to, by pozostać w drużynie, zamiast bycia po raz kolejny wypożyczonym. Zapewnił też, że "każdego dnia" myśli o tym, czy będzie mu dane grać dalej dla Madrytu.

Na dzisiejszej konferencji prasowej Hiszpan okazał, tak cechujące go, optymizm oraz mentalność zwycięzcy.

- Jedyne o czym teraz myślę, to ciężko pracować i pokazać Capello, że mam wszystko, co trzeba, by reprezentować Real Madryt w nadchodzącym sezonie. Rozmawiałem już z przedstawicielami zarządu, powiedzieli mi, że oczekują decyzji trenera. Mam nadzieję, że zrobię na nim dobre wrażenie. Na dzień dzisiejszy ważnym jest, by mniej gadać, a więcej pracować - podkreślił Juanfran. - Jeśli powiedzą mi, że muszę odejść, dam sobie radę - mam oferty, jest kilka klubów, które chcą mnie mieć u siebie, ale póki co w mojej głowie jest tylko chęć pozostania w Realu. Myślę o tym każdego dnia i dopóki nikt nie pokaże mi drzwi, nie zamierzam tracić nadziei - dodał.

Po całorocznym wypożyczeniu do Espanyolu, Juanfran wrócił do Madrytu dojrzalszy, bardziej uformowany jako piłkarz. Widzi też więcej możliwości dla siebie w rozpoczętym właśnie okresie przygotowawczym.

- Mam więcej opcji niż rok temu. Mamy nowego trenera, a ja jestem bardziej zdeterminowany niż kiedykolwiek. To najważniejszy okres przygotowawczy w moim życiu, wiem o co toczy się gra i pragnę dalej reprezentować Blancos. Moją pracą spróbuję przekonać Capello.

Młody piłkarz Realu rozumie potrzebę wzmocnienia składu nowymi nabytkami, ale prosi też o więcej szans dla wychowanków.

- To, że klub chce zatrudniać Włochów, jest dla mnie zrozumiałe, są mistrzami świata, nieźle grają w piłkę, a do tego nasz trener jest Włochem. Nazwiska, które pojawiają się w prasie, należą do najlepszych, co jest dla nas korzystne, gdyż do klubu przyjdą dobrzy ludzie i fani będą zadowoleni. Jednak bardzo ważne jest też to, by zachować wierność filozofii mieszania ich z wychowankami. Poza wszystkim jest jednak projekt, który klub chce realizować. Jeżeli chodzi o ten rok, musimy koniecznie coś wygrać, a to oznacza stawianie na piłkarzy, którzy mogą to zapewnić od zaraz. Tego właśnie chcą ludzie. My, wychowankowie, chcemy dostać swoje szanse i projekt, który zakłada, że ich nie dostaniemy, byłby bardzo zły - mówił Juanfran.

Na pytanie o Ruuda van Nistelrooya, który niemal jest już piłkarzem Królewskich, Hiszpan wypowiedział się następująco:

- Gdziekolwiek by nie grał, strzelał gole. To weteran, gwarancja bramek. Zostanie przez nas powitany tak samo, jak zostałby powitany każdy inny z wymienianych przez media potencjalnych nabytków. W tym sezonie nie możemy pozwolić sobie na zakończenie rozgrywek z niczym, dlatego wiek nowych piłkarzy nie ma znaczenia. Jeżeli zapewnią nam tytuł, bez różnicy jest, czy mają 20 czy 40 lat.

Na dzisiejszym treningu odbył się test wytrzymałościowy, którego jedną z pozytywnych niespodzianek był znakomity wynik Jonathana Woodgate'a, który - jako jeden z nielicznych - przebiegł trzy kilometry w wymaganym czasie.

- Uważam, że moi koledzy są wspaniali, gdyż poprawiają się niemal z dnia na dzień. To normalne, że po prawie dwóch miesiącach wakacji jedni są w lepszej kondycji, inni w słabszej. Dziś Woodgate był fenomenalny, to bardzo dobrze, gdyż przystępuje do tego sezonu z wielkimi nadziejami. Liczę na to, że w tym roku kontuzje będą go omijały, to znakomity zawodnik - zakończył młody wychowanek Królewskich.

Ostatnie aktualności

Na zakupy do Turynu

W poniedziałek do Włoch uda się Predrag Mijatović, by kupić trzech piłkarzy

148
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (31)

REKLAMA