Karim Benzema ma problemy z lewą łydką. To nie ulega wątpliwości. Nie wiadomo jednak wciąż, czy w mięśniu doszło do jakiegoś naderwania i jak poważny jest uraz Francuza. Najlepszy piłkarz Realu Madryt nabawił się kontuzji w poniedziałkowym spotkaniu z Mallorcą, gdy oddawał strzał głową przy trzecim golu dla Los Blancos. Napastnik niefortunnie wylądował na ziemi i po chwili poczuł lekkie ukłucie, przez które parę minut później opuścił murawę.
Francuski piłkarz początkowo miał przejść badania we wtorek, gdy wszyscy zawodnicy mieli dzień wolny. Benzema jako jedyny pojawił się w Valdebebas i pracował z fizjoterapeutami. Badanie rezonansem magnetycznym zostało wówczas zaplanowane na środę, ale się nie odbyło. Prawdopodobnie w okolicy mięśnia pojawił się obrzęk, który uniemożliwia dokładne sprecyzowanie, jak poważny jest uraz. Karim ponownie więc oddał się w ręce fizjoterapeutów, a badanie rezonansem magnetycznym miało odbyć się dzisiaj.
Historia jednak się powtórzyła. Benzema nie wziął udziału w treningu, pozostał w klubowych budynkach i ponownie nie został szczegółowo przebadany. Sergio Quirante poinformował, że snajper przez trzy godziny pracował z fizjoterapeutami, a badania przełożono znów na kolejny dzień.
Na ten moment trudno oszacować, jak faktycznie wygląda sytuacja Benzemy i jakie są jego szanse na występ w niedzielnym Klasyku. Dziś nie mówi się już nic ani o pesymizmie, ani o optymizmie, jak miało to miejsce w ostatnich dniach. Nikt dokładnie nie wie, czy Francuz zdąży na mecz z Barceloną, ale niektórzy hiszpańscy dziennikarze prognozują, że możemy być świadkami podobnego scenariusza, co w ubiegłym tygodniu. Benzema przed spotkaniem z PSG też zmagał się z urazem, nie trenował z zespołem, w poniedziałek biegał jedynie po murawie, a dzień przed meczem pracował już na pełnych obrotach.
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się